Zmielone i Wypite: Kostaryka Los Girasoles, Casino Mocca

casino mocca

Palarnia: Casino Mocca, Budapeszt, Węgry

Kawa: Kostaryka Los Girasoles

Obróbka: White Honey

Palenie: jasne

Profil wg palarni: białe winogrona, orzechy laskowe, suszone owoce

Palarnia Casino Mocca od naszych bratnich Węgrów już raz gościła na moim blogu z Etiopią Wottona. Niedawno, niespodziewanie, dzięki Coffee Deskowi, pojawiła się druga okazja, by wspomnieć o tej palarni. Bo jest o czym. Kostaryka Los Girasoles to interesująca smakowo propozycja od Casino Mocca. Według opisu na opakowaniu, w filiżance można spodziewać się nut białych winogron, orzechów laskowych i przyjemnej intensywności suszonych owoców. Zasługa tu w dużej mierze zastosowaniu dość rzadkiej metody obrobki, jaką jest white honey, gdzie do suszenia zostawia się niewielką ilość miąższu na ziarnie.

Więcej o metodach obróbki kawy możecie przeczytać w moim artykule, gdzie opisałem różnice między nimi.

casino mocca casino mocca

Otwarcie paczki, to zetknięcie się z przyjemnym, słodkim zapachem. Na początku można wyczuć nuty owocowe, a potem wyraźne orzechy laskowe. Same ziarna są dość drobne, wypalone jasno, raczej pod metody alternatywne, jednak w dołączonej broszurce polecają spróbować także tej kawy w espresso.

Po zmieleniu pojawia się sporo nut słodkich, suszonych owoców. Bardzo miłe doznania. Kawa na początku trafiła, standardowo, do dripa V60, proporcje 1:16,5, czas parzenia w okolicach 3:00 minut. Gotowa kawa, po zamieszaniu, pachnie słodko. Czuć delikatne nuty winogron, ale przede wszystkim orzechy laskowe. W smaku sprawa ma się bardzo podobnie. Na pierwszym planie grają winogrona, jest trochę rześko, słodko. Zaraz po tym pojawiają się bardzo wyraźne nuty orzechowe. Podkreślają słodycz, ale też tworzy to wrażenie ciężkości kawy. Finisz to znów owoce, słodkie, suszone.

Bardzo podobne efekty uzyskałem z Wilfy Svart. Udało się nieco jeszcze podkręcić słodycz, choć straciły się te ciekawe nuty winogron. Niemniej, nadal kawę piło się z dużą przyjemnością.

Na plus warto zaliczyć dużą słodycz i balans. Jednocześnie, gdybym miał oceniać kawę w ciemno, byłbym przekonany, że ziarna poddano obróbce na mokro, ze względu na bardzo wysoką czystość smaku i dość lekkie body, tak charakterystyczne dla tej metody. Poziom słodyczy sugeruje jednak, że nie mogłaby to być raczej pełna obróbka na mokro.

Podsumowując, po raz kolejny z uśmiechem na twarzy wspominam przyjazd Węgrów do mojej kuchni i Wam także polecam w ramach wymiany międzynarodowej sprawić sobie gości akurat stamtąd.

  • Też byłem zdziwiony jak otworzyłem paczkę a w środku były …. zresztą to była miła niespodzianka.