Kawa w domu: Idea w prostocie. Chemex.

Chemex. Szklany flakonik z drewnianym kołnierzykiem. Kiedyś wydawało mi się, że trzeba mieć nierówno pod sufitem, by płacić niemal dwieście złotych za zwykły wazon. Na szczęście, szybko przekonałem się, że warto.

Tak. Chemex ma coś wspólnego z laboratorium. W 1941 roku, chemik,  Peter J. Schlumbohm, z pochodzenia Niemiec, ale działający w USA, przerobił nieco lejek laboratoryjny w jednoczęściowy zaparzacz do kawy. Tak powstał Chemex. W skrócie. Więcej możecie przeczytać bezpośrednio na stronie firmy
 
Dlaczego Chemex jest tak popularną metodą zaparzania kawy na całym świecie? Wynika to z kilku powodów. Jest ładny. Nie można mu tego odmówić. Doceniono to choćby przez sam fakt umieszczenia go w Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Nowym Jorku, jako przykład doskonałej formy użytkowej. Na przestrzeni lat firma postawiła na mocną promocję swojego wynalazku. W Stanach Zjednoczonych Chemex przyjął się jako jedno z podstawowych kawowych urządzeń domowych. 
 
Spójrzcie na klatkę z serialu Mad Men. Tak, na blacie stoi właśnie Chemex. 
 
Klatka z serialu Mad Men. //fot. chemex@facebook
No i oczywiście kawa z tego urządzenia może być wyśmienita. Zachowując, rzecz jasna, pewne standardy zaparzania.
 
Jak już wspomniałem, konstrukcja Chemeksa jest bardzo prosta. To nic innego, jak rodzaj flakonu, w który wkładamy specjalny, papierowy filtr. Zasada zaparzania jest identyczna jak choćby w dripperze. Inny jest czas, który przeznaczamy na ekstrakcję i rodzaj filtrów (tylko i wyłącznie oryginalne). 
 
Chemex 3 Cups & 10 Cups //fot. własne
Chemex 3 Cups //fot. własne
Chemex 10 Cups //fot. własne
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
Składamy filtr (lub kupujemy już złożone), umieszczamy go w Chemeksie, przelewamy wrzątkiem, wylewamy wodę, wsypujemy kawę i zaczynamy polewanie konewką. Standardowo, około pół minuty preinfuzji, a potem przelewanie przez kolejne ok. 3:30-4:00 minuty, w zależności od kawy. Chemex lub gruby przemiał. Nawet bardzo gruby. 
 
Jak widzicie, testowałem dwa Chemeksy. Duży i mały. Większy przybył dzięki uprzejmości CoffeeDesk.pl, mniejszy mój, używany praktycznie codziennie. 

Przyznam, że jest to jedna z moich najbardziej ulubionych metod przyrządzania kawy. Zwłaszcza w połączeniu z kawami kenijskimi bądź etiopskimi. Daje świetne efekty, a do tego wszystko jest bardzo schludne, dzięki czemu możemy szybko podać gościom pyszną kawę w bardzo ładnej otoczce. 

Ale do rzeczy. Jak już wspomniałem, Chemex to kolejna metoda typu pour-over, czyli zaparzanie przebiega dzięki polewaniu kawy wodą i przesączaniu się jej przez papierowy filtr. Jednak w tej metodzie filtr jest mocowany de facto w tym samym naczyniu, co zaparzona kawa (a nie, jak w dripperze, w osobnym lejku). Jest to możliwe dzięki odpowiednio dobranym rozmiarom filtrów, ich złożeniu oraz budowie niczym klepsydra samego naczynia. 

Chemex lubi grubo zmieloną kawę //fot. własne
Dzióbek pełni nie tylko rolę ułatwiającą przelewanie kawy do filiżanek, ale też jest niezbędny podczas parzenia, przepuszczając powietrze. Dzięki temu nie dochodzi do zatkania filtra i zatrzymania ekstrakcji. //fot. własne

Jeśli przyjrzycie się filtrom, składają się one z jednej kieszonki, do której wsypuje się zmieloną kawę oraz w połowie z podwójnej, papierowej ścianki. Trzeba pamiętać, by zawsze ta podwójna ścianka była po stronie dzióbka Chemeksa. Dzięki temu nie zatkamy sobie swobodnego przepływu powietrza, a co za tym idzie, nie doprowadzimy do zatrzymania ekstrakcji. No i oczywiście, jak w każdej metodzie, przed wsypaniem kawy, należy filtr przelać wrzątkiem. Dzięki temu, po pierwsze filtr dopasowuje się kształtem do naczynia, wypłukujemy smak i zapach papieru, który potem pojawiłby się w kawie i rozgrzewamy samo urządzenie. 

Co do proporcji, stosowanych najczęściej w tej metodzie. Standardowo najlepiej wyjść od 6-7g/100g. Czyli 6-7g kawy na 100g wody. Jest tylko jedno zastrzeżenie w przypadku tego urządzenia. Nie bez powodu mają swoje oznaczenia typu 3 cups, 6 cups, etc. Chemex jest tak skonstruowany, że najlepsze efekty wychodzą od połowy swojej objętości. Czyli, jeśli mamy litrowe urządzenie, minimalnie możemy przygotować pół litra kawy. Mały Chemex to pinta, czyli niecałe 500ml. 6 cups to ok. 900ml. Największy, 10 cups, to pojemność aż 1,4l. Zatem przed zakupem trzeba dobrze przemyśleć jaki rozmiar będzie odpowiedni dla waszego zapotrzebowania na kawę. 

Biorąc większe Chemeksy niż 3 cups, warto pamiętać o tym, żeby mieć odpowiednio dużą wagę, by flakonik bez problemu na niej się zmieścił w trakcie zaparzania.

Do dzieła! Wsypujemy kawę do przelanego wcześniej wrzątkiem filtru i zaczynamy standardową procedurę. Po postawieniu chemeksa na wadze, zaczynamy polewanie wodą. Najpierw kilkadziesiąt gramów, aby zrobić preinfuzję, czyli namaczanie kawy. Przez ok. 30 sekund. Następnie partiami, okrężnymi ruchami, spokojnym strumieniem (stąd najlepszym rozwiązaniem jest odpowiedni dzbanek, o czym już niejednokrotnie pisałem). Cały proces powinien zająć w granicach czterech minut, niezależnie od wielkości chemeksa.

Tutaj mała uwaga. Wydawać by się mogło, że skoro firma wypuściła różne wielkości swoich urządzeń, powinny one być tak dopasowane pod względem kąta filtra i innych wymiarów, by w każdej opcji można było zastosować taką samą grubość przemiału. Jak się okazało w trakcie moich testów, tak nie jest. Mały Chemex, pomimo wąskiej szyjki, a więc zdecydowanie wyższego słupa kawy, w porównaniu do większego brata, potrzebuje drobniejszego przemiału niż wersja największa. Co oczywiście przekłada się na odczucia smakowe. Niewielkie, ale wyczuwalne przy bezpośrednim porównaniu.

Preinfuzja w dużym chemeksie //fot. własne
Po zaparzeniu wystarczy wyciągnąć filtr i od razu można podawać w efektownym naczyniu jakim jest Chemex. //fot. własne
Preinfuzja w małym chemeksie //fot. własne

To, co otrzymujemy z Chemeksa, to niezwykle lekka, wręcz herbaciana kawa. Dzięki odpowiednim filtrom, kawa jest delikatna, mocno podkreśla owocowe aspekty ziaren, uwydatnia naturalną słodycz. Zdarzają się kawy zbyt lekkie dla Chemeksa, ale to rzadkość. Zdecydowanie częściej w bezpośrednim porównaniu dripper vs. Chemex, przeważa ta druga metoda. 

Chemex
Chemex kawa


Na koniec o cenie. Te wahają się od ok. 160zł do nieco ponad 200zł, w zależności od sklepu i od rozmiaru. Do tego należy dokupić paczkę filtrów, gdyż tych nie znajdziemy w opakowaniu z urządzeniem. 100 sztuk to ok. 30-50zł.

Może wydawać się to sporo. Ale należy pamiętać, że jest to jednorazowy wydatek. Do tego, na raz możemy przygotować całkiem sporą ilość kawy i to takiej, która na pewno zapadnie w pamięć Tobie jak i gościom. Najlepiej zajrzeć do dobrej kawiarni i poprosić o kawę z Chemeksa, by mieć porównanie do innych metod.



I jeszcze raz dziękuję ekipie CoffeeDesk za udostępnienie sprzętu do testów!

  • Adam Dąbrowski

    Może trochę z innej beczki jakiś czas temu trafiłem na kawy funkcjonalne Aurile, nie bede tu opisywał wszystkich podam linka i jestem ciekaw czy mógłbyś coś powiedzieć…
    http://mojadobrakawa.pl/kawy-funkcjonalne
    Powiem szczerze że dla mnie to nowość nigdzie indziej nic takiego nie widziałem, zamówiłem sobie każdy rodzaj i będę testował w domu :)