Zmielone i Wypite: Meksyk La Ilusion, Coffee Proficiency

coffee proficiency meksyk

Palarnia: Coffee Proficiency, Kraków, Polska

Kawa: Meksyk La Ilusion / Mikrolot: Federico Barrueta

Obróbka: washed

Palenie: średnie – jasne

Profil wg palarni:  Brzoskwiniowy aromat, lawenda i piernik. Słodycz żółtych owoców, musująca kwasowość czerwonego jabłka. Borówki oraz czereśnie.

Bardzo lubię kawy z krakowskiego Coffee Proficiency. Zawsze są to solidne kawy, które zawsze są wielowymiarowe, pełne i ciekawe. Aczkolwiek zawsze są to ziarna, które wymagają uwagi. Warto dopilnować przy nich dość wysokiej temperatury wody, rzędu 94 – 96 stopni (!) i dobrych proporcji (ja używam najczęściej 1:17).  Wówczas można wyciągnąć z tych kaw naprawdę wiele.

Meksyk co jakiś czas pojawia się w ofercie Coffee Proficiency. Kilka lat temu był dostępne były obłędne ziarna Finca Kassandra. Do tej pory pamiętam tę intensywną, czarną porzeczkę, tak niespotykaną w kawach z tego regionu świata.

coffee proficiency meksyk

A jak jest w tym roku z Meksykiem La Ilusion z mikrolotu Federico Barruety? Profil smakowy opisany na opakowaniu brzmi bardzo zachęcająco – bardzo złożony. Od otworzenia paczki towarzyszy nam niezwykle słodki, owocowy aromat, przypominający jagody, brzoskwinię i truskawki. Gdyby oceniać go w ciemno, można by pomyśleć, że kawa została poddana obróbce suchej, naturalnej lub honey, ale według informacji na etykiecie, jest to kawa myta. Już zapowiada się dobrze!

Ziarna są średniej wielkości, matowe, jasno brązowe, kształtne, bez widocznych defektów.

Po zmieleniu, owocowy aromat intensyfikuje się, dochodzi także nuta korzenna.

coffee proficiency mexico

Najczęściej Meksyk La Ilusion z Coffee Proficiency trafiał u mnie do dripa V60. W tej metodzie parzenia udawało mi się wyciągnąć z tej kawy naprawdę pyszne rzeczy. Przy standardowym czasie w okolicach 3:00 minut, dozie 18g i 300g wody o temperaturze około 95 st. C (na młynku Comandante 30 klików) kawa zyskiwała bardzo dobry aromat i smak. W tym pierwszym dominują dojrzałe owoce, jagody, truskawki i czekolada. W smaku natomiast najpierw pojawia się nuta korzenna, piernikowa, słodka, lekko czekoladowa. Zaraz po tym słodkie, dojrzałe owoce, by zakończyło się to wszystko lekką kwaskowatością i orzeźwiającą nutą.

 

Meksyk La Ilusion z Coffee Proficiency znalazł się także w Cold Brew. Nie jestem największym fanem tej metody, ale miałem możliwość, aby po zrobieniu Colda z tej kawy, przepuścić ją przez syfon z azotem. To było coś genialnego! Użyłem 35g kawy (na Comandante 40 klików) na pół litra świeżej, zimnej, przefiltrowanej wody. Po ośmiu godzinach parzenia, przelałem ją przez filtr V60, a następnie przez syfon z dwoma nabojami azotu. Efekt? Kawa niezwykle słodka, kremowa, jak ciasteczka maślane, z nutami korzennymi, a do tego nuty owocowe i musująca kwaskowatość przypominająca cydr. Cudo!

Jak do tej pory, jest to jedna z najlepszych kaw, jaką zdarzyło mi się pić w tym roku!