Zmielone i Wypite: Coffee Republic, Etiopia Yirgacheffe Kochere

coffee republic warszawa

Palarnia: Coffee Republic, Warszawa, Polska

Kawa: Etiopia Yirgacheffe Kochere

Obróbka: myta (washed)

Palenie: średnie

Profil wg palarni: 

Coffee Republic z Warszawy to palarnia, która działa już od stycznia tego roku. Jednak ich produkcja skupiała się na mieszankach kaw pod espresso, dla biur i innych, bardziej masowych odbiorców. Od niedawna w ofercie Coffee Republic można znaleźć kawy segmentu specialty, single pod alternatywy. Nie tak dawno temu w moje ręce wpadła właśnie taka jedna paczka. Etiopia Kochere z obróbki na mokro. Szczerzę przyznaję – bardzo przyzwoite ziarna. Ale po kolei. Otwarciu paczki towarzyszy przyjemny, słodkawy zapach, owocowo – czekoladowy. Ziarna są bardzo drobne, matowe, wypalone średnio jasno. Kawa dedykowana jest pod metody alternatywne, sądzę jednak, że opisywana Etiopia sprawdziłaby się także jako espresso.

Po zmieleniu dużo mocniej rysują się nuty brzoskwiniowo – cytrusowe, przyjemne, słodkie. Kawa została wykorzystana w dripie, Wilfie, aeropressie i Cafflano. Wszędzie zachowywała się dobrze, dając smaczne, charakterystyczne, etiopskie efekty.

Drip to najbardziej czysty smak spośród testowanych metod. Przy standardowych proporcjach w okolicach 1:17 i czasie do 3:00 minut w zapachu dominuje slodki, owocowy zapach. Nieco brzoskwiń, cytrusów oraz czekoladowe tło. W smaku ponownie słodycz brzoskwiń, następnie delikatna, cytrusowa kwaskowatość, bardzo przyjemna i herbaciany finisz. Body lekkie, całość czysta.

coffee republic coffee republic warszawa

Aeropress to nieco większa szorstkość i mocniej zarysowana kwaskowatość. Natomiast Wilfa klasycznie podbudowała body, zwiększyła odczucie słodyczy. Zgubiły się natomiast te przyjemne, cytrusowe nuty, tak charakterystyczne dla wielu dobrych ziaren etiopskich z obróbki na mokro.

Etiopia od Coffee Republic pojechała też ze mną na dwa dni do pracy, lądując kilka razy w Cafflano. Jak wspominałem kiedyś w teście, nie jest to idealne urządzenie, dające czysty smak kawy, ale bardzo dobrze sprawdza się w podróży. Testowana Etiopia nie zatraciła swojego charakteru, pomimo większej goryczy, nadal pozostawał przyjemny, owocowo – cytrusowy zapach oraz posmak.

Przy okazji zawodów Coffee Jump, które zorganizowano właśnie z okazji otwarcia Coffee Republic, miałem okazję spróbować także tej samej Etiopii, tylko że z obróbki na sucho. Wrażenia były również bardzo pozytywne.

Stąd też, jeśli macie możliwość, spróbujcie ziaren z tej palarni. Są naprawdę niezłe i oby poziom wypałów się utrzymał, albo tylko poprawiał!