Zmielone i Wypite: Etiopia Reko, Gardelli Specialty Coffee

rubens gardelli

Palarnia: Gardelli Specialty Coffee, Fiori, Włochy

Kawa: Etiopia Reko

Obróbka: mokra

Palenie: średnio – jasne, pod alternatywy

Profil wg palarni: Bergamotka, mango,  owoce pestkowe, toffi

O włoskiej kawie na swoim blogu pisałem już kilka razy. Właściwie ani razu w pozytywnym świetle, a już na pewno nie w kontekście włoskiego segmentu kaw speciality. Bo z tym się nie spotkałem nigdy. Dlatego rok temu, kiedy śledziłem wyniki mistrzostw świata brewers cup oraz roasterów, bardzo zaskoczył mnie występ Włocha. Rubens Gardelli, bo o nim mowa, zdobył tytuł v-ce mistrza świata brewers cup oraz zajął szóste miejsce na mistrzostwach świata roasterów.

A ostatnio miałem okazję zakupić sobie paczkę kawy sygnowanego logiem Gardelli Specialty Coffee, konkretnie Etiopię Reko z obróbki na mokro. Sam design opakowania nie powala, ale jest przejrzyście i solidnie. Na etykiecie znajdzie się garść bardzo szczegółowych informacji, nie tylko o miejscu pochodzenia ziaren, ale nawet o wielkości zbiorów.

gardelli speciality coffee rubens gardelli

Zapach z paczki po otwarciu jej, to przede wszystkim dominacja słodkiego zapachu karmelu, delikatnie przełamany brzoskwinią i kwiatami. Ziarna są bardzo drobne, ładne, matowe, jasne.

Po zmieleniu, karmelowy zapach potęguje się, ale tuż za nim dzielnie trzymają się słodkie owoce w stylu brzoskwiń.

Niezależnie od stosowanej metody przelewowej, kawa ma bardzo podobny profil smakowy, z odchyleniami charakterystycznymi dla danego sposobu parzenia.

Po zaparzeniu i zamieszaniu, unosi się przyjemny, bergamotkowy i cytrusowy zapach, zmieszany z owocami tropikalnymi i brzoskwiniami. W smaku na pierwszy plan wysuwają się brzoskwinie i słodkie owoce tropikalne z odrobiną cytrusów, by zaraz za tym odsłonić mocny, słodki, karmelowy posmak. Całość na języku przepycha się o palmę pierwszeństwa, w efekcie dając bardzo słodką, ale lekką kawę, czystą i przyjemną.

W smaku sporo się dzieje, ale jest to na tyle prosty smak, że na tej kawie można dobrze poćwiczyć sobie rozpoznawanie poszczególnych nut.

Na pewno przez swoją czystość zyskuje sporo elegancji i wytrawności. Myślę, że może to być dobra propozycja pod jakieś letnie drinki. Dawno nie piłem mytej Etiopii, lekkiej, a jednocześnie słodkiej, stąd też paczka bardzo szybko skończyła mi się…

Tak więc, spotkanie z włoską kawą specialty spod szyldu Gardelli, było ciekawym doświadczeniem. Bardzo dobrze wpisuje się w trendy kawowe w reszcie Europy w tym segmencie.

  • Bartosz Balcer

    Gdzie udało Ci się zdobyć ten rarytas?

    • Poe

      Cześć! w Polsce CoffeeDesk sprzedaje. Czy rarytas, nie wiem, ale smaczna :-)