Zmielone i Wypite: Kolumbia Valle de Cauca Gesha, Mastro Antonio

mastro antonio kolumbia gesha

Palarnia: Mastro Antonio, Kołobrzeg, Polska

Kawa: Kolumbia Valle del Cauca, Gesha

Obróbka: mokra (washed)

Palenie: średnie

Profil wg palarni: 

Jedni mówią, że uwielbiają kawy z Kenii, drudzy że z Etiopii, a jeszcze inni, że Kostaryka ponad wszystko. Tak, miejsce pochodzenia kawy jest niezwykle istotną kwestią, jeśli chodzi o jej smak. Jednak nie tylko to decyduje o tym, co czujemy w filiżance. Ważna jest także obróbka oraz… odmiana botaniczna.

Ci, którzy weszli głębiej w świat kawy doskonale wiedzą, że słynny i pierońsko drogi kopi luwak, wcale nie jest tą najlepszą kawą na świecie. Natomiast, gdy usłyszą magiczne słówko Gesha (bądź Geisha), natychmiast serce zaczyna bić mocniej, a ślinka mimowolnie cieknie.

Gesha. Rzadka i bardzo ceniona odmiana botaniczna, znana przede wszystkim z występowania w Panamie. Połączenie Panamy i Geshy tworzy mieszankę nie tylko niesamowitą w smaku, ale i niesamowitą w cenie. Kilogram takiej kawy może kosztować bez problemu powyżej 1000 złotych (słownie: jeden tysiąc złotych)! I nie ukrywam, z moich kawowych marzeń jest to jedno z najbardziej pożądanych do realizacji. Choćby malutką paczuszkę 100g…

mastro antonio kolumbia gesha kolumbia geisha mastro antonio

Rozwój upraw kawy na świecie, zainteresowanie surowcem bardzo wysokiej jakości, motywuje rolników do inwestycji i eksperymentów. Coraz częściej próbuje się przenieść słynną odmianę do innych państw, jak Etiopia czy Kolumbia.

Właśnie z tego drugiego kraju pochodzą ziarna, które ostatnio wpadły w moje ręce dzięki kołobrzeskiej, dobrze Wam znanej, palarni Mastro Antonio. Cudowny prezent w sam raz na święta.

Nie wiedziałem, czego się spodziewać, bo na etykiecie nie podano profilu smakowego, ale Gesha obiecuje wiele. I obietnica zaczęła się spełniać zaraz po otwarciu paczki. Zapach bardzo słodki, kwiatowy, karmelowy, a już zupełnie intrygująco zrobiło się po zmieleniu. Kawa nabrała niezwykle słodkiego charakteru, kwiatowego, owocowego i bardzo krągłego oraz pełnego.

Sprawdziłem tę kawę w dripie oraz chemeksie. Kolumbia Gesha parzona tą pierwszą metodą najbardziej mnie urzekła. Przy zastosowaniu standardowego przepisu, czyli proporcji 1:17 i czasu parzenia w okolicach 3:00 minut to było coś świetnego. Kawa w zapachu miała piękny, kwiatowy, bardzo słodki aromat. Prócz kwiatów, pojawił się karmel oraz słodkie owoce. Całość bardzo pełna, kompleksowa i gładka. Podobnie w smaku. Bardzo słodka, zbalansowana, kwiatowa, bez żadnej kwaskowatości i goryczy, wielowymiarowa.

Chemex natomiast wyciągnął inny charakter tej kawy. Kolumbia Gesha od Mastro Anotnio stała się bardziej słodowa i karmelowa. Nadal bardzo słodka, ale w inny sposób niż przy dripie.

Resztkę ziaren wrzuciłem w aeropress – metoda, jaką stosowałem startując w ostatnich Mistrzostwach Polski – nieodwrócona, drobne mielenie, krótki czas parzenia i rozcieńczanie gorącą wodą. Efekt? Przyjemne, słodko – kwaskowate pomarańcze oraz kwiaty.

Muszę przyznać, że jednak jest to coś w geshach. Kiedyś na jednym z cuppingów (właśnie u Mastro Antonio, w Kołobrzegu, w maju 2016), miałem przyjemność spróbować też panamskiej geshy. Także przepiękna wielowarstwowość, balans i coś, czego próżno szukać w innych kawach. Więc jeśli jest się zakochanym w naprawdę najpyszniejszych kawach, warto poświęcić nieco więcej gotówki i zdobyć geshę, przynajmniej raz w życiu.