Leniwy, słoneczny dzień…

blog o kawie

Czy zawsze trzeba tryskać merytoryczną treścią? Myślę, że nie. Czasami można po prostu delektować się dobrą kawą i słońcem.

Choć słońcem bardzo zdradliwym. Niestety, dzień nie jest aż tak leniwy, jak leniwa mogła by być niedziela. Na zdjęcia trzeba było pojechać i odstać niemal dwie godziny na dworze, będąc narażonym na przenikliwy, mroźny wiatr. Ale dzięki temu, po powrocie do domu, skostniałymi rękami można było zaparzyć sobie coś dobrego. Na spokojnie, odmierzyć ziarna, zmielić je, odsiać pył, zagotować wodę, przelać filtr do Kality, ustawić sobie proporcje i wszystkie inne parametry w aplikacji Acai, wygrzać filiżankę gorącą wodą i po kilku minutach móc usiąść sobie z błękitną filiżanką i klarowną, lekką, owocową zawartością, przynosząc na myśl słońce, pomarańcze i grejpfruty…

Skoro słońce dziś tylko wyglądało, a nie grzało, trzeba było sobie to słońce samemu wykombinować, prawda? Dobra kawa o profilu czerwonych owoców i cytrusów jest bardzo dobrym pomysłem na takie słońce w filiżance.

A ciepłe dni już coraz bliżej, a więc niebawem i w plenerze będzie można wypocząć z dobrą kawą!