Mistrzostwa Polski Brewers 2017: Kawowo, intensywnie, emocjonująco!

maciej duszak mistrzostwa polski brewers 2017

Kołobrzeg znów zapadł głęboko w pamięć. Mistrzostwa Polski Brewers 2017 i Kawowa Majówka po raz kolejny były miejscem i czasem zarówno emocjonujących rozgrywek najlepszych, polskich baristów, jak i okazją do relaksu w wesołym gronie.

Kołobrzeska Tradycja

Powoli staje się przyjemną tradycją, że początek maja należy do Kołobrzegu i Mistrzostw Polski Brewers, czyli zwodów w parzeniu kaw metodami alternatywnymi. To jedne z najpopularniejszych i najważniejszych zwodów w kawowym kalendarzu.

W tym roku nie mogło być inaczej. Ekipia CoffeeDesku, wraz z pomocą wielu innych Dobrych Dusz i Sponsorów ponownie stanęli na wysokości zadania, tworząc dwudniową imprezę. Nie tylko dla zawodników, którzy walczyli o tytuł mistrzowski i możliwość reprezentowania Polski na Mistrzostwach Świata, ale i dla każdego, kto miał ochotę spróbować dobrych kaw i smakołyków.

mistrzostwa polski brewers 2017 kołobrzeg

Zainteresowanie kawą było nie tylko wśród hipsterskich baristów! //fot. własne

Bo, powiedzmy sobie szczerze, sama formuła zawodów jest dość specyficzna, która zainteresuje pasjonatów. To, w jaki sposób bariści parzą kawę przed trójką sędziów i jak o niej opowiadają jest inspirujące i ciekawe, ale niestety nie ma możliwości wyciągnięcia tego, co najważniejsze – smaku tychże kaw. Jest ona przygotowywana tylko dla sędziów.

Bardzo bym chciał, by wprowadzić opcję, aby zawodnicy parzyli po swoim występie kawę dla widzów, powiedzmy przez godzinę. Oczywiście niech to już będzie płatna opcja, choćby i 20 złotych za kubek, bo ziarna na których startują niektórzy zawodnicy kosztują fortunę, ale przynajmniej byłaby możliwość. No, ale to taka dygresja.

Mistrzostwa Polski Brewers 2017

Audun Sorbotten i jego stoisko. //fot. własne

Na szczęście, obok Mistrzostw Polski Brewers 2017 odbywała się Kawowa Majówka oraz Targ Śniadaniowy. Kawa, jedzenie, kawa, kawa i jedzenie. Nie może być lepiej!

Mistrzostwa Polski Brewers 2017

Jednak clou programu były Mistrzostwa Polski Brewers 2017. To był główny przyczynek tego całego, świetnego, wesołego zamieszania. Zwłaszcza, że pośród startujących znalazło się kilka nazwisk, które były faworytami i trudno było nawet obstawiać, kto sięgnie po zwycięskie trofeum.

Standardowo, według ogólnoświatowej formuły, zawodnicy mierzyli się w dwóch rundach – Open oraz Compulsory. Pierwsza z nich to ta najbardziej widowiskowa i najważniejsza. Barista parzy kawę wybraną przez siebie metodą dla trojga sędziów. Opowiada przy tym, jakie ziarna wybrał, dlaczego, co jest ich cechą charakterystyczną, jak się zachowuje w czasie parzenia i jakich efektów w filiżance powinno się spodziewać. Ma na to 10 minut.

maciej duszak

Maciej Duszak //fot. własne

Runda Compulsory odbywa się nieco z boku. Każdy z zawodników startuje tu na tej samej kawie, przygotowanej przez organizatorów, o której startujący nic nie wiedzą. Muszą wykazać się ogólną znajomością kawy oraz pewnym łutem szczęścia, by z nieznanych ziaren wyciągnąć najlepsze cechy wybraną przez nich metodą. Tu sędziowie nie patrzą na proces parzenia. Oceniają kawy w ciemno, nie wiedzą czyją kawę akurat oceniają. Liczą się tylko i wyłącznie walory w filiżance.

W tym roku była to Tanzania AA Lunji Estate wypalana przez warszawski Kofi Brand. Zbierając opinie od zawodników, każdy zgodnie mówił, że była to dość trudna kawa, z którą trzeba było się namęczyć.

Finałowy miks

Pierwszy dzień i połowa drugiego wyłoniły szóstkę finalistów, którzy w niedzielne popołudnie, 7. maja, powtarzali swoje występy, aby wyłonić Mistrza. Bo – na marginesie dodam – finały wyglądają dokładnie tak, jak runda eliminacyjna. Jednak emocje jeszcze większe.

brewers 2017

Finalowa Szóstka //fot. własne

Tak oto do finału weszli Eliasz Minkiewicz z brytyjskiego Caravan Coffee Roasters, Paweł Świderski z CoffeeDesku, Sławek Saran, broniący tytułu z 2016 roku, z warszawskiego FORUM, Błażej Stempin reprezentujący szwedzkie Koppi, Maciej Duszak, CoffeeDesk/Arabean, wielokrotny v-ce mistrz oraz startująca po raz pierwszy w Brewersie, ale niezwykle utytułowana w innych konkurencjach, znana wszystkim Agnieszka Rojewska.

Nie uwłaczając Eliaszowi i Pawłowi, wszyscy zgodnie obstawiali, że walka będzie bardzo zacięta pomiędzy Sławkiem, Maćkiem, Błażejem oraz Agnieszką. Trudno było przewidzieć tylko, w jakiej kolejności poukłada się to wszystko.

polish brewers championship 2017

Skupieni sędziowie… //fot. własne

Każdy z nich miał swoje wielkie atuty – bardzo dobre kawy i świetne prezentacje oraz na pewno dopracowane metody parzenia. Z resztą Piotrek Jeżewski na łamach CoffeeDeskowego bloga zebrał od finałowych zawodników przepisy na ich kawy! Nieocenione źródło wiedzy!

Sławek Saran ponownie wystartował używając Aeropressów. Jego prezentacja była bardzo swobodna, nie było wrażenia, że jest wyuczona, przyjemnie się tego słuchało i oglądało. Pełne opanowanie. Niestety, co widać po ostatecznych wynikach, runda Compulsory wypadła Sławkowi kiepsko, co zaważyło o utracie w tym roku tytułu mistrzowskiego, lądując ostatecznie na czwartym miejscu.

agnieszka rojewska brewers

Agnieszka Rojewska //fot. własne

Błażej Stempin, używając klasycznych dripów Hario V60 zdobył trzecie miejsce. Doskonale było czuć, że wie co mówi i co robi z kawą. Słyszałem sporo głosów jeszcze przed ogłoszeniem wyników, że to właśnie Błażej sięgnie po tytuł Mistrza Polski Brewers 2017.

Jednak przed nim znalazła się Agnieszka Rojewska, która debiutowała na Brewersach. Jednocześnie będzie nas w tym roku po raz kolejny reprezentować na Mistrzostwach Świata Latte Art. Także dla mnie jest to niesamowite, jak bardzo wszechstronna jest nasza baristka. Rok temu, oprócz Latte Artów wygrała także Mistrzostwa Polski Barista i dzięki temu także w tej konkurencji reprezentowała nas na światowej arenie. Pełen Szacunek!

mistrzostwa polski brewers 2017

MISTRZ! //fot. własne

Lecz to Maciej Duszak w końcu sięgnął po upragniony tytuł. Wiele osób mówiło, czy komentowało pod postami iż należało mu się po tylu latach. Fakt, bycie wiecznie drugim może być deprymujący. Jednak ja uważam, że Maćkowi nie należało się, a udowodnił że naprawdę jest najlepszy. Odwalił kawał świetnej roboty, jego prezentacja była wręcz perfekcyjna, dokładna i rzeczowa, tak samo jak jego postawa oraz kontakt z sędziami. Duszak pokazał co to hart ducha i uparte dążenie do celu. Bardzo, bardzo mocno trzymam za niego kciuki, kiedy będzie startował w Budapeszcie już za kilka tygodni (bardzo możliwe, że i ja tam będę, zatem śledźcie bloga i kanał facebookowy by być na bieżąco!). O budapesztańskich przygodach możecie przeczytać w tym wpisie!

Budapeszt

Mistrzostwa Polski Brewers 2017 rozstrzygnięte. Maciej Duszak, jak wspomniałem w poprzednim akapicie, będzie nas reprezentował na Mistrzostwach Świata, które odbędą się w Budapeszcie w połowie czerwca. Podczas tych kilku dni odbędą się także Mistrzostwa Świata w Cup Tastingu, gdzie mamy naszego reprezentanta w postaci Grzegorza Kurzajczyka oraz wspomniane Mistrzostwa Świata Latte Art z Agnieszką Rojewską. Ponadto, po kilku latach przerwy w końcu mamy reprezentanta w konkurencji Coffee in Good Spirits – Mateusza Szuchnika. To także Budapeszt!

Oj, będzie gorąco! Uważam, że na Węgry jedzie z Polski naprawdę silna reprezentacja, która jest w stanie powalczyć przynajmniej o finały!

Trzymam kciuki!

PS

Zerknijcie na facebooka, bo tam macie pełny album moich zdjęć z Kołobrzeskiej imprezy!

OFICJALNE WYNIKI

brewers 2017 wyniki