Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016 rozstrzygnięte. Emocji nie brakowało, były sytuacje zaskakujące, a dobra kawa lała się litrami, dla każdego, kto tylko miał ochotę. Majowy weekend w Kołobrzegu zdecydowanie wart jest zapamiętania i powtórzenia!

Sławek Saran z warszawskiej kawiarni FORUM sięgnął po tegoroczny tytuł Mistrza Polski Brewers Cup. Wielkie gratulacje! To właśnie on pod koniec czerwca będzie reprezentował Polskę na mistrzostwach świata w Dublinie. Jednak nie było mu łatwo, bo w Kołobrzegu prócz niego najlepsze kawy metodami alternatywnymi, przed sędziami, serwowało pozostałych dwudziestu jeden baristów.

To, co się działo 7. i 8. maja w Kołobrzegu można określić mianem wielkiego, kawowego święta. Ekipa CoffeeDesk wraz z przyjaciółmi pokazała jak powinny wyglądać mistrzostwa szczebla krajowego, tak aby te ważne w końcu wydarzenia nie były tylko zmaganiami dla bardzo wąskiego grona osób, a okazją dla szerszej publiczności, by przekonała się czym jest dobra kawa i co z nią robią najlepsi.

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Sławek Saran podczas rundy Compulsory //fot. własne

Powiedzmy sobie szczerze. Przyglądanie się, jak na scenie jest robiona kawa przez zawodników, czy to podczas parzenia metodami alternatywnymi, jak przy Brewers Cup, czy przy malowaniu nawet najpiękniejszych wzorów latte art, bądź oglądania jak kolejna osoba wyciska Aeropress, nawet dla najbardziej fanatycznych kibiców po kilku godzinach staje się po prostu nudne, kiedy dookoła nie dzieje się nic innego. A co dopiero ma powiedzieć osoba, która trafia na taką imprezę przez przypadek, przyciągnięta przez swojego partnera (partnerkę) lub zupełnie spoza światka kawowego. To trochę tak, jak trafić na mistrzostwa Polski w, dajmy na to, bilardzie, wiedząc o tym sporcie tyle, że wbija się kulki do dziurek kijem. W momencie, kiedy dookoła takich zawodów mógłbym odwiedzić stoiska, gdzie nauczą mnie grać w bilarda, gdzie będę mógł zajrzeć na jakieś warsztaty, a do tego zjeść coś i poopalać się na słońcu, sądzę, że mógłbym zapałać miłością do tego sportu.

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Towarzyszący mistrzostwom festiwal kawowy przyciągał ludzi nawet nie związanych na co dzień z kawą. //fot. własne

Właśnie w takiej formule odbyły się Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016. Regionalne Centrum Kultury w Kołobrzegu przez dwa dni stało się Polskim Centrum Zmagań Baristów. Formuła Brewers Cup jest dość prosta. Zawodnicy parzą kawę w rundzie compulsory oraz open service. Pierwsza konkurencja polega na zaparzeniu dostarczonej przez organizatorów kawy (wszyscy dostają tę samą oczywiście). Żaden ze startujących nie wie, co to za kawa. Trzeba z niej wycisnąć to, co najlepsze przy użyciu dowolnej metody alternatywnej (czyli każdej poza espresso. V60, Aeropress, Chemex, Kalita, French Press…). Parzy się trzy identyczne kawy, dla trzech sędziów, których nie ma podczas tego występu. Sędziowie oceniają smak, zapach, balans smakowy na zapleczu, nie wiedząc, który zawodnik przygotował napój, ani jakiej metody użył. Bardzo obiektywna, ślepa ocena. Liczy się tylko to, co w filiżankach.

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Sędziowie podczas prezentacji jednego z zawodników //fot. własne

Open Service to już bardziej złożona kwestia. Zawodnik staje za barem przed trzema sędziami i na ich oczach przygotowuje trzy identyczne kawy. Tu już barista sam wybiera na występ ziarna, opowiada o tym, dlaczego je wybrał, w jaki sposób kawa zostanie zaparzona, dlaczego, co znajdzie się w profilu smakowym i szereg innych informacji udowadniających to, że startujący wie, o czym mówi i że jego wybór był w pełni świadomy. Więc ocenie nie podlega tylko to, jak kawa smakuje, czy jest zbalansowana, zaskakująca czy wielopoziomowa, ale także prezentacja baristy, jego umiejętność serwowania kawy, czystość stanowiska, serwisu, znajomość materiału, na którym pracuje.

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Ocena sensoryczna jednego z sędziów //fot. własne

Suma punktów z rundy compulsory oraz open decydowała o wejściu do finałowej szóstki. Finał był powtórką z openCompulsory w finale nie ma, ale punkty z tej rundy i tak liczyły się do finalnego wyniku. Po raz pierwszy w tym roku Mistrzostwa Polski Brewers Cup odbyły się według nowych zasad, czyli właśnie sumowanie obu konkurencji. We wcześniejszych latach o możliwości wystąpienia w rundzie open decydował wynik z compulsory. Oczywiście nie tylko w Polsce zawody odbywały się wedle tych zasad, a we wszystkich państwach, w których zorganizowano mistrzostwa pod patronatem SCAE/SCAA.

Zaobserwowałem, że w tym roku startujący bardzo chętnie sięgali po kawy z Kolumbii. Przewijały się różne palarnie, zarówno polskie jak i zagraniczne, oczywiście różne farmy, różne metody obróbki. Nie dziwi mnie fakt doboru kraju pochodzenia. Kolumbijskie kawy są obecnie na fali wznoszącej, coraz więcej farm stawia na kawy wysokogatunkowe, mocno eksperymentuje się z metodami obróbki, a bukiety smakowe mają bardzo szeroki zakres, od ciężkich nut, po bardzo lekkie, rześkie, owocowe. Mistrz, Sławek Saran wybrał właśnie kawę z Kolumbii, Colegio Anatoli, z duńskiej palarni La Cabra. Zastosowano tu nową metodę obróbki lactic fermenation, czyli z pomocą bakterii kwasu mlekowego. Po zbiorach wiśnie kawowca trafiają do zbiornika bez dostępu powietrza przez 40 godzin, a potem na kolejne dwadzieścia suszone na słońcu. Podczas tego procesu namnażają się wspomniane bakterie, produkując więcej cukru, przekładając się na większą słodycz zawartą w ziarnach, a przez to i w percepcji podczas picia już z filiżanki gotowego naparu. Bardzo podobną kawę, z sąsiedniej farmy, z innej palarni, bo węgierskiej Cassino Mocca, też z tej metody obróbki, wybrał Marcin Wójciak, który zajął miejsce dziewiąte.

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Aleksander Smęt. Czwarte miejsce na mistrzostwach. //fot. własne

Pośród metod parzenia dobór zróżnicowany. Przypuszczałem, że najwięcej będzie klasycznych dripperów V60. Faktycznie, wielu baristów wybrało właśnie tę metodę. Bardzo dużo było jednak Aeropressów (m. in. Sławek Saran czy Aleksander Smęt, który zajął czwarte miejsce), przewinęła się także Kalita. Był też French Press.

Niestety, o tym, jak dobre (lub nie) te wszystkie kawy są, przekonują się tylko sędziowie. Przygotowane napoje w żaden sposób nie trafiają do publiczności. Na szczęście w Kołobrzegu, nikt nie mógł narzekać na to, że nie próbuje kaw od zawodników. Wystarczyło wyjść z sali kinowo-kulturalnej (o tym za chwilę), gdzie na scenie odbywały się zawody, by wsiąknąć w klimat towarzyszącemu mistrzostwom Festiwalu Kawowego. W plenerze. A że pogoda w te dni była wręcz idealna (słońce, lekki wiatr, kilka minut spacerem do morza), chętnych na dobre kawy nie brakowało. Prócz stoiska Coffeedesku, gdzie kawy serwowała między innymi Fatima ze szwedzkiej palarni Johan&Nystrom (recenzja specjalnej Kenii stamtąd już wkrótce!), przyjechał Audun Sorbotten, było stoisko Coffeelabu, Kofi Brandu czy Five Elephant. Pomimo tego, że Kołobrzeg nie jest w centrum Polski i dojazd do tego nadmorskiego kurortu jest dość utrudniony, pojawiło się mnóstwo ludzi z branży, można było na spokojnie postać, pogadać, wymienić się plotkami i spostrzeżeniami. A pomiędzy przemieszczali się po prostu zwykli przechodnie, turyści, mieszkańcy, z ciekawością zaglądając i próbując dobrych kaw. Naprawdę ciekawym widokiem były osoby w wieku emerytalnym, które ustawiały się w kolejce na cupping kaw z Solberga&Hansena bądź z Bero Polska, żeby móc sobie siorbnąć i porównać różne ziarna.

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Przyjęła się świecka tradycja, że po pierwszym dniu zawodów jest barista party. Zwykle to przyjemne spotkania przy piwie i innym alkoholu, w kawowym gronie. Coffeedesk poszedł o krok dalej, ściągając do Kołobrzegu Łonę z zespołem The Pimps, specjalnie z okazji mistrzostw! Bardzo lubię twórczość tego rapera, jak dla mnie jeden z najsprawniejszych językowo polskich wykonawców, ale przyznam że zawsze kojarzyłem go z kawałkami, których się słucha wieczorami, siedząc na kanapie i dumając nad życiem, a nie z dynamicznymi koncertami. To, co jednak zagrali podczas tej imprezy było czymś zaskakującym i niezwykle energetycznym! Pomimo podwójnego bisu wszystkim było mało. Po tym oczywiście było klasyczne barista party

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Najlepsza Trójka! Od lewej: Błażej Stempin, Sławek Saran, Maciek Duszak. //fot. Jakub Mróz

Niestety, z różnych względów i potrzeby dotarcia na wczesny, poniedziałkowy poranek do Lublina sprawiło, że przed finałem musiałem wyjechać z Kołobrzegu. Wiem jednak, że emocji nie brakowało. Teraz pozostaje czekać na Mistrzostwa Świata w Dublinie oraz… na następne Mistrzostwa Polski Brewers Cup, które podobno już są w planach!

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Festiwal Kawy podczas Mistrzostw //fot. własne

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Festiwal Kawy podczas Mistrzostw

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Ocena sędziów podczas rundy Open //fot. własne

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016 były imprezą nie tylko dla samych startujących, ale i dla ludzi spoza branży //fot. własne

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Maciej Duszak, v-ce mistrz Polski, podczas rundy Compulsory //fot. własne

Mistrzostwa Polski Brewers Cup 2016

Wyniki Mistrzostw Polski Brewers Cup 2016 //źródło: CoffeeDesk