Zmielone i Wypite: Etiopia Biftu Gudina, Neues Schwarz

neues schwarz

Palarnia: Neues Schwarz Kaffeerosterei, Dortmund, Niemcy

Kawa: Etiopia Biftu Gudina

Obróbka: washed

Palenie: średnie – jasne

Profil wg palarni:  Jaśmin, czarna herbata, limonka

Niemcy to kraj, który obfituje we współczesne mikropalarnie specialty. Neues Schwarz to jeden z przykładów właśnie takiej działalności.

Czarne opakowanie z prostą, przejrzystą etykietą to pierwsze, co rzuca się w oczy przy zetknięciu z ich Etiopią Biftu Gudina, która dotarła do mnie od chłopaków z Coffee12.pl (pamiętajcie o kodzie rabatowym popularcoffee, który możecie u nich użyć!). Tam znajdują się podstawowe informacje o ziarnach – odmianie, obróbce, profilu smakowym oraz z zaznaczoną datą palenia.

Zapach po otwarciu paczki jest przyjemny, słodki, czekoladowy, dość ciężki, jak na Etiopię z mokrej obróbki. Zmielenie wydobywa z niej więcej lekkości i cytrusowych nut, jednak w nie za dużym stężeniu.

Etiopie bardzo lubię traktować chemeksem. Tę z Neues Schwarz także na początek postanowiłem zaparzyć tą metodą. Proporcje 1:17 (1g kawy na 17g wody), temperatura wody w okolicach 90 st. C, czas parzenia w okolicach 4:00 minut wraz z 30 sekundową preinfuzją.

neues schwarz

Podczas parzenia pojawiły się słodkie nuty przypominające brzoskwinie, czekoladę i delikatne cytrusy. Gotowa kawa także pachniała bardzo słodko, kwiatowo, ale jednocześnie lekko. W smaku dominowała czarna herbata, nieco brzoskwiń i cytrusowy finisz.

Etiopia Biftu Gudina z Neues Schwarz dobrze wypadła w Aeropressie. Przy odwróconej metodzie, z podwójnym, papierowym filtrem, dość drobnym mieleniem i czasem parzenia w okolicach 2:30 kawa była bardzo słodka, z przyjemnym, kwaskowatym finiszem i niewielką goryczą. Przeważały nuty cytrusowe i owocowe.

neues schwarz

Bardzo lubię klasyczne, nowofalowe Etiopie, w których dominuje niskie body, czarna herbata, bergamotka i cytrusy. Ostatnio jednak coraz trudniej o takie profile smakowe. Częściej spotyka się takie, w których królują brzoskwinie i morele oraz wyższe body. Nie twierdzę, że są niesmaczne! Trochę mi jednak tęskno do takich czystych kaw.

Etiopia proponowana przez Neues Schwarz klasyfikuje się pomiędzy tym co upragnione, a tym co obecnie częściej się znajduje w tych kawach. Przyjemna, taka do codziennego picia.