Prezent dla Kawosza – Edycja 2015

prezent dla kawosza prezent na święta

Prezent dla kawosza to zawsze spory problem. Nie może być to taka kawa, musi być inna, młynek też najlepiej taki, a najgorzej, jak się popełni jakieś faux pas i potem obie strony uśmiechają się, jest miło, bo to święta, ale potem coś trzeba z tym zrobić… Jak zatem uniknąć takich sytuacji?

Rok temu popełniłem na blogu pierwszy, świąteczny poradnik o tym, jaki prezent dla kawosza można kupić. Przejrzałem go dokładnie i widzę, że jest on nadal aktualny i wymaga niewielkich uzupełnień. Dlatego zachęcam do tego, żeby najpierw przejrzeć tę pierwszą część, by znaleźć tam garść podstawowych informacji. Tegoroczny wpis będzie poszerzeniem i uaktualnieniem o rzeczy, które ukazały się w tym roku i warto nimi się zainteresować.

Liczę, że przyda się Wam taki poradnik, bo prezent dla kawosza to trud taki sam, jak prezent dla każdego, innego pasjonata.

Jaka kawa?

Rok temu wspominałem o różnicach między kawami. Są te, które powinno wybrać się dla osób pijących espresso, albo kawę z kawiarki oraz takie, które sprawdzą się w innych metodach, tzw. alternatywnych. Te pierwsze są z reguły odrobinę ciemniej palone, nieraz są to mieszanki (na przykład Brazylia, Honduras i Kostaryka). Do metod alternatywnych najczęściej używa się kaw jednorodnych, tzw. singli, czyli w paczce znajduje się tylko i wyłącznie kawa z jednego państwa, często z jednego regionu lub uprawy. Jeśli na opakowaniu znajdują się te informacje (państwo, region, farma, metoda obróbki i data palenia), z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że mamy do czynienia z kawą wysokiej jakości.

Niestety, takich kaw nie uświadczymy w markecie. Trzeba wybrać się na zakupy w sieci, chyba że jesteśmy akurat w dużym mieście. Wtedy jest spore prawdopodobieństwo, że coś uda się kupić stacjonarnie, w dobrej kawiarni i będzie można liczyć na poradę fachowców. Przykładowo, w Katowicach funkcjonuje Coffee Synergia, dobrze zaopatrzona w kawę i akcesoria, w Krakowie polecam Coffee Cargo, czyli kawiarnię Coffee Proficiency, gdzie można nabyć ich ziarna i przybory kawowe. W Warszawie działa kilka palarni, jak choćby Kofi Brand, mający swoją kawiarnię i sklep bądź Java Coffee. W lubelskim Kap Kap Cafe też można znaleźć akcesoria lub kawy, a jeśli czegoś nie ma, na pewno da się zamówić. Kołobrzeg, mimo że nie jest dużym miastem, ma dwa kawowe punkty. Jest to palarnia Mastro Antonio oraz kawiarnia sklepu internetowego Coffee Desk.

włoska kawa

Wymieniłem te miejsca, co do których mam pewność lub byłem osobiście. Jeśli pominąłem jakieś ważne punkty, koniecznie dajcie mi znać w komentarzu, uzupełnię!

Lista polecanych przeze mnie polskich palarni z zeszłego roku nie zmieniła się nadto. Nadal uważam, że warto zainteresować się takimi markami jak wspomniane Coffee Proficiency, Kofi Brand, Mastro Antonio, Java Coffee, Euro Cafe czy Czarny Deszcz. Ponadto mogę śmiało polecić Audun Coffee z Bydgoszczy, CoffeeLab z okolic Warszawy i CRS Coffee Roasters (z tej ostatniej jeszcze nie próbowałem, ale słyszałem wiele pochlebnych opinii).

Młynek

Podobnie, jak przed rokiem, tu nic się nie zmienia. Jeśli Twój kawosz nie ma jeszcze młynka – musi go mieć. I kropka. To podstawa dobrej kawy. Musi być on żarnowy. Nie może to być ostrzowy (tudzież udarowy), bo tego typu młynki nie pozwolą na uzyskanie odpowiedniego przemiału do żadnej metody parzenia. Może być to młynek ręczny, jak choćby Porlex lub Rhinowares. Ich cena nie jest zabójcza, a jakość mielenia na zadowalającym poziomie. Jeśli chcecie coś droższego i lepszego, sprawdźcie młynki Zassenhaus. Obecnie testuję u siebie model Panama, dzięki uprzejmości sklepu Świeżo Palona (niebawem test na blogu) i jest to sprzęt naprawdę wysokiej jakości, choć już w innym przedziale cenowym. Podkreślę tylko, że takie młynki nie zmielą odpowiednio kawy do espresso. Znakomicie sprawdzą się przy innych metodach.

Ascaso i-1 Steel

Szukając czegoś elektrycznego, warto przejrzeć ofertę młynków Baratza. Są tu modele zarówno tańsze, w okolicach kilkuset złotych, jak i te droższe, z najwyższej półki. Pod espresso sprawdzi się także Eureka i MACAP lub Ascaso i1-steel.

Ręcznie // Manually

Akcesoria

Prezent dla kawosza nie ogranicza się tylko do kawy i młynka. Niestety. A może i stety. Bo żeby przygotować dobrą kawę, trzeba mieć jeszcze do tego różnego rodzaju urządzenia do parzenia i akcesoria dodatkowe. Dla zaczynających swoją przygodę z kawą (tzn. lubiących kawę, ale pijących tylko zalewajkę lub rozpuszczalną), na pewno dobrym pomysłem będzie zakup tradycyjnej kawiarki bądź french pressa. To łatwe w obsłudze urządzenia potrafiące odwdzięczyć się naprawdę dobrą kawą przy minimalnym nakładzie wiedzy i uwagi. Natomiast przy wyższym stopniu zaawansowania naszego wielbiciela kawy polecam przyjrzeć się Wilfie Svart, którą sam używam od jakiegoś czasu i cenię sobie efekty. Można wybrać też coś klasycznego, jak dripper V60, chemex bądź aeropress. Natomiast dla podróżujących, śmiało mogę polecić sylikonowy, składany dripper Tiamo bądź Handpresso. Ciekawą propozycją będzie także kawowy all-in-one, czyli Cafflano.


Cafflano

Dobrym pomysłem są także tzw. serwery do kawy. To dzbanki, na których stawia się różne urządzenia do parzenia kawy (poza chemeksem, który sam w sobie jest też takim serwerem) i do nich przelewa się gotowa kawa. Są ładne i o odpowiednim kształcie, który ułatwia zakręceniem kawą w środku po zaparzeniu, aby ją nieco ostudzić, wymieszać, aby ładnie otworzyła się. Poszukajcie z takich firm jak Hario, Kalita czy Tiamo.

Drip Tiamo K02

Dla fanów cappuccino w modzie są ostatnio kolorowe dzbanki do spieniania mleka. Od matowej czerni do słodkiego różu. Jest w czym wybierać, bo właściwie każda topowa firma produkująca takie dzbanki ma w swojej ofercie już także te kolorowe. Zerknijcie na ofertę firm Motta, Concept-Art czy Milky Pitch.

Coś niesztampowego

Zawsze można spróbować ominąć to, czy dana kawa będzie komuś smakować, albo czy takie urządzenie już może ktoś mieć w swojej kolekcji. Można pójść w skarpetki, albo inne prezenty w ogóle nie związane z kawą. Na pewno ktoś, kto ceni dobrą kawę, doceni dobre piwo rzemieślnicze, nowofalowe albo jakieś smakołyki.

Pozostając jednak przy kawie. Półki w księgarniach uginają się od książek w stylu 100 sposobów na kawę, albo Sekretne sekrety baristy i inne, podobne poradniki. W większości przypadków, ciężko znaleźć w takich książkach jakieś przydatne informacje, realnie przekładające się na dobrą kawę. Są jednak takie pozycje w literaturze, które będą na pewno trafione. Książki autorstwa Scotta Rao to propozycje zaawansowane, ale świetnie wyjaśniające to, czym jest kawa, jakie procesy zachodzą przy niej, jak się ją przygotowuje i co ma wpływ na jej smak. Miałem okazję przeglądać także książkę The World Atlas of Coffee: From Beans to Brewing, Jamesa Hoffmana. Bardzo ładnie wydana pozycja zawierająca w sobie wielką dawkę wiedzy o kawie, jej pochodzeniu, uprawie i charakterystyce uzależnionej od wielu czynników. Proszę mieć tylko na uwadze, że wymienione tytuły są tylko po angielsku.

Z polskich pozycji można zainteresować się Tajemnicami Kawy Sary Woźny bądź Sekretami Kawy Marcina Rusnarczyka.

Ascaso Dream Loveramics

Lektura, lekturą. Przeczytać można, ale nic tak dobrze nie robi, jak praktyka. Prezent dla kawosza może przybrać postać jednego z kursów kawowych? Jest kilka miejsc w Polsce, które organizują warsztaty z różnych tematów z zakresu kawy. Mogą to być ogólne kursy baristyczne na różnych poziomach zaawansowania, a mogą to być lekcje tylko z zakresu metod alternatywnych bądź tzw. home baristy, czyli ulepszania swojej kawy w zaciszu domowym. Uważam, że taka dawka wiedzy na pewno ucieszy niejednego amatora kawy.

Na koniec przytoczę kilka adresów sklepów internetowych, w kolejności alfabetycznej, w których możecie liczyć na dobre produkty i na fachową pomoc przy wyborze:

Akcesoria Baristy, Cafe Silesia, Coffee Desk, Świeżo Palona.

Znajdziecie tam na pewno jakiś prezent dla kawosza. A jakbyście nie mogli się jeszcze na coś zdecydować, bądź będziecie mieli jakieś wątpliwości, śmiało, piszcie w komentarzach co Was gryzie!

  • Dzięki za artykuł, kilka przydatnych informacji znalazłam. A co do palarni kawy, to polecam gdański – Flemming Cafe – nigdy się nie zawiodłam :)

  • Monika

    Świetny artykuł! Jestem kawoszem amatorem więc znalazłam tu dużo ciekawych informacji. Zwiedziłam dwie Palarnie kawy w Polsce i powiem, że już nic mi nie zastąpi świeżo palonej kawy :)