Prezent na święta dla kawosza – poradnik

Prezent na święta pomysł

Prezent na święta. Dla jednych radość, dla drugich utrapienie. Ogólnie wiemy, czym pasjonują się nasi najbliżsi, jednak często trudno nam wyłapać, jak bardzo zaawansowane jest ich hobby. Stąd łatwo popełnić faux pas i pomimo szczerego uśmiechu na zewnątrz, obdarowany w duchu myśli, jak tu się pozbyć, choćby kilograma Lavazzy czy wielgaśnego kubka. A że zbliża się Boże Narodzenie, podpowiem Wam z czego ukochany Kawopijca może się ucieszyć.

Nim przejdę do konkretnych propozycji, muszę rozpocząć od pewnych spraw ogólnych. Jak z każdym hobby i pasją, bywa trudno dla osoby postronnej. Coś, co laikowi wydaje się być szczytem marzeń i luksusu, gdyby był na miejscu obdarowanego, w rzeczywistości może być czymś przeciętnym lub mało użytecznym. Dlatego jednak, w miarę możliwości, warto wybadać wcześniej grunt, dopytując się mniej lub bardziej wprost, czego komuś brakuje, o czym marzy, co ma na oku. Oszczędzi to obu stronom wewnętrznej frustracji. Ale wiem –  łatwo mówić.

Co zaś tyczy się już konkretnie działki kawowej. Jeśli chodzi o Polskę, chcąc kupić coś dobrego, można zrobić to generalnie tylko przez internet. Nie ma w Polsce klasycznego, stacjonarnego sklepu kawowego niczym modny butik, w którym można pomacać wiele różnych kawowych akcesoriów, zaopatrzyć się w kawy z różnych, dobrych palarni i jeszcze poprosić o radę i ładne zapakowanie. Trzeba udać się na wirtualne zakupy, co jednak ma swoje spore zalety. Przede wszystkim, nie trzeba stać w kolejkach. Można to załatwić w zaciszu domowym, a resztą zajmie się sklep oraz firma wysyłkowa.

Czas na zakupy! A po lekturze zapraszam do przeczytania kontynuacji tego poradnika, którą stworzyłem na tegoroczne święta 2015.

Kawa

Wiadomym jest, że osoby lubiące kawę, nigdy nie pogardzą świeżą paczką ziarenek. Dobrze wybrana zawsze będzie trafionym prezentem. Niestety, tego w markecie nie uświadczymy. Tam znajdują się z reguły bardzo stare ziarna, niskiej jakości o niekoniecznie niskiej cenie. Wspomniana Lavazza, wszelkie Davidoffy, Egbertsy, Segafredo… Szkoda pieniędzy na coś niewartego swojej ceny. Dlaczego nie skorzystać z ofert kupna kawy bezpośrednio z palarni polskiej bądź zagranicznej? Nawet zaparzona jako zwykła zalewajka będzie lepsza i różnica będzie wyraźna dla każdego. Trzeba pamiętać jednak o kilku sprawach. Przede wszystkim, warto zorientować się, w jaki sposób pije nasz Kawosz kawę. Czy jest to ekspres ciśnieniowy, kawiarka, ekspres przelewowy czy może coś alternatywnego – aeropress, dripper może chemex? W sklepach i palarniach, gdzie znają się na kawie, znajdziemy ziarna podzielone na dwie grupy – pod espresso i do metod alternatywnych (można spotkać się z określeniem filter, filtrowa itp.). Kawy pod espresso są palone ciemniej niż te pod inne metody i naprawdę jest różnica w smaku pomiędzy nimi. Dlatego dobrze jest wybrać pod odpowiednią metodę. Ziarna pod espresso sprawdzą się nie tylko w ekspresie ciśnieniowym, ale także w kawiarce, tygielku bądź w aeropressie. Ziarna do metod alternatywnych najlepiej sprawdzą się także w aeropressie oraz chemeksie, dripperze czy syfonie. Następną uwagą jest smak kawy. Dobrze wypalone ziarna, a nie spalone na węgiel są zdecydowanie bardziej wytrawne. Dobra kawa zawsze ma odrobinę kwasowości (szerzej pisałem o tym zjawisku w jednym ze swoich pierwszych tekstów). Dlatego, gdy w opisie profilu smakowego kawy znajduje się wzmianka o kwaskowatości, kwasowości czy posmaku owoców, nie rezygnujmy z takiego wyboru.

Dobra kawa

Ponadto, zamawiając bezpośrednio w palarni bądź dobrym sklepie internetowym, możemy poprosić o odpowiednie zmielenie kawy pod konkretną metodę zaparzania. Ale jest to BARDZO niewskazane. Kawa błyskawicznie po zmieleniu traci swoje właściwości smakowe i zapachowe, nawet dobrze przechowywana i jest świeża.

Nigdy też nie idźcie drogą kaw smakowych. Kawa smakowa powstaje w wyniku nasączenia ziaren chemicznym olejkiem pod koniec procesu palenia. Kawa chłonie smak i tak mamy kawę o smaku whisky czy migdałów. Nie dość, że są to sztuczne smaki i aromaty, to do tego bardzo mocno niszczą młynek do kawy – olejki osadzają się na żarnach i mają wpływ na smak kolejnych kaw. Z czasem także te olejki jełczeją w młynku. No i do tego typu zabiegów jest używany bardzo niskiej jakości surowiec. W końcu olejki zabijają smak wszelkich defektów, a dobrych jakościowo produktów nie trzeba sztucznie doprawiać.

Gdzie można udać się po dobrą paczkę kawy (internetowo, ale stacjonarnie także jest szansa)? Oto kilka moich propozycji:

Mastro Antonio (Kołobrzeg), Coffee Proficiency (Kraków), Czarny Deszcz (Wrocław),  Java Coffee (Warszawa), Kofi Brand (Warszawa), Euro Cafe (Łódź)

Czasami mieszkamy za granicą i przyjeżdżamy do Polski na święta. Wówczas można kupić ziarna w dobrych, zagranicznych palarniach, na przykład (można także zamówić przesyłkę do Polski):

The Barn (Niemcy, Berlin. Ich ziarna dostępne są także w polskim sklepie internetowym CoffeeDesk), Drop Coffee Roasters (Szwecja, Sztokholm), Workshop Coffee (Wielka Brytania, Londyn), Coffee Collective (Dania, Frederiksberg).

Młynek

Bardzo często jest mi zadawane pytanie o zakup młynka taniego i dobrego. Niestety, jedno z drugim jest trudne do osiągnięcia. Przede wszystkim trzeba zacząć od dowiedzenia się, jaką metodą ktoś zaparza kawę. Najtrudniejszą i najdroższą opcją jest espresso, czyli metoda ciśnieniowa. Aby uzyskać poprawne espresso, młynek musi być bardzo wysokiej jakości, nie tylko żarnowy (co jest ogólnie wymagane przy kawie), ale i taki, który zmieli kawę bardzo drobno, ale jednocześnie nie będzie produkował pyłu kawowego. Dobre młynki żarnowe, które sprawdzą się przy espresso, to kwoty rozpoczynające się od nieco ponad 500 złotych (przykładowo Graef CM 702, czy Ascaso i-2 mini, które są modelami najbardziej podstawowymi dla tej metody parzenia). Inne młynki, tańsze, nie poradzą sobie z odpowiednim przemiałem i ekspres ciśnieniowy nie wyciśnie z kawy tego, co powinien. Często pada pytanie o model młynka żarnowego Severin KM 3873, który kosztuje w granicach 300 złotych. Jeżeli nie jesteśmy w stanie zainwestować w lepszy młynek, w jakimś stopniu można próbować walczyć z tą maszyną, ale cudów nie powinno się oczekiwać i będzie to tymczasowy przystanek w drodze do poważniejszej maszyny, bo poprawnego espresso przy tym młynku nie uzyskamy. Może się on natomiast lepiej sprawdzić przy metodach innych niż espresso.

młynek żarnowy MACAP M2M

Duży, półprofesjonalny młynek żarnowy MACAP M2M

Porlex Mini młynek ręczny

Ręczny młynek żarnowy Porlex Mini

Nieco łatwiej jest, gdy poszukujemy młynka do innych metod, jak kawiarka, dripper, ekspres przelewowy, chemex itp. Tutaj zadowalające efekty można uzyskać choćby na młynku Concept KM5120 czy Nivona CafeGrano 130. Oba modele kosztują nieco powyżej 300 złotych, są wyposażone w żarna i wygodne pojemniki na zmieloną kawę i dają bardzo przyzwoite efekty przy grubszych przemiałach (czyli takich, których używa się do metod innych niż espresso).

Przy tego typu metodach można także posiłkować się dobrymi młynkami ręcznymi z żarnami ceramicznymi. Za kwotę poniżej 200 złotych można dostać model Porlex Tall (jest też wersja Mini, która różni się tylko wielkością, konstrukcja jest taka sama), Hario Skerton bądź Slim. Na pewno jest to lepszy wybór od jakiegokolwiek młynka ostrzowego (inna nazwa to młynki udarowe). Należy pamiętać, że młynki ostrzowe nie nadają się do mielenia kawy. W takich konstrukcjach, kawa nie jest mielona, tylko szatkowana przez szybko wirujące ostrza na bardzo nierówne czątki – od pyłu po duże kawałki, niezależnie od ustawień. Ponadto, przy dużej prędkości wirowania ostrzy, kawa niepotrzebnie nagrzewa się, tracąc część smaku.

Młynki, podobnie jak akcesoria kawowe, o których będę pisał w dalszej częsci są dostępne w dobrych sklepach internetowych. Z własnych doświadczeń mogę polecić (w kolejności alfabetycznej):

AkcesoriaBaristy.pl, CoffeeDesk.pl, ŚwieżoPalona.pl

W każdym ze sklepów funkcjonują rabaty na pierwsze zakupy bądź bony zniżowe za rejestrację w newsletterze. Warto porównać oferty we własnym zakresie.

Akcesoria kawowe

Prezent na święta to nie tylko kawa czy młynek. Na rynku jest mnóstwo ciekawych akcesoriów ogólno-kawowych. Bardzo łatwo jest uszczęśliwić kogoś jakimś nowym urządzeniem, którego jeszcze nie ma w kolekcji, albo, gdy ktoś lubi kawę, ale pija tylko zalewajkę. Warto wtedy pomyśleć o przekonaniu kogoś do zdecydowanie zdrowszej i smaczniejszych metod, których jest wiele, a wcale nie wymagają bardzo dużych umiejętności. Pierwszym urządzeniem, na które ludzie patrzą myślą o dobrej kawie, jest klasyczna, włoska kawiarka (po więcej szczegółów zapraszam tutaj). I faktycznie, dobrze dobrana kawiarka może być bardzo trafionym prezentem. Trzeba tylko mieć na uwadze kilka rzeczy. Po pierwsze, kupowanie kawiarki za kilkanaście złotych jest złym pomysłem. Pomijając fakt bardzo słabego wykonania chińskich kawiarek, niemarkowch, może skończyć się bardzo niebezpiecznymi sytuacjami. W tanich, niesprawdzonych modelach, zawór bezpieczeństwa znajdujący się w dolnej części kawiarki, może być kompletnie niesprawny. W efekcie, kawiarka może zostać po prostu rozerwana przez ciśnienie podczas parzenia kawy! I wówczas rozbryzgana kawa po całej kuchni jest najmniejszym problemem, bo może skończyć się na poważnych uszkodzeniach ciała, jeśli przez przypadek bylibyśmy w pobliżu. Ponadto, z mniej drastycznych rzeczy, to metaliczny i gumowy posmak gotowej kawy wynikający z bardzo niskiej jakości materiałów – aluminium i gumowej uszczelki. Stąd też naprawdę polecam dołożyć kilkadziesiąt złotych i kupić markową kawiarkę z takich firm jak Bialetti, GAT czy Top Moka. Należy tylko dobrać odpowiedni rozmiar kawiarki, gdyż jest to ten typ urządzenia, że poprawnie zaparzona kawa wychodzi tylko wtedy, gdy jest zaparzana w całości (czyli np. rozmiar 1 filiżanka, 3, 5, 10…). Jeszcze przed świętami na pewno na blogu pojawi się obszerniejszy test kawiarkowy.

Kawiarka Bialetti Dama

Symbol kawowy – kawiarka Bialetti

Równie popularnym urządzeniem, w sam raz na początek drogi jest tzw. French Press. Zaletą tej metody jest możliwość zaparzenia za jednym razem sporej ilości kawy, wybierając odpowiedni model. Kawa z French Pressa, podobnie jak z kawiarki, jest z reguły najbardziej archetypiczna, tj. sprawdzają się tutaj kawy przede wszystkim dedykowane pod espresso o niższej kwaskowatości. Tu markowość sprzętu nie jest aż tak ważna, ale także się liczy. Po prostu w lepszych modelach, sitko, które powoduje, że fusy pozostają na dnie, jest szczelniejsze i lepiej dopasowane. Ważna jest także estetyka wykonania. Prym wśród French Pressów pod względem popularności jest firma Bodum.

Aeropress to urządzenie z pogranicza zaparzania kaw pod espresso i tych jasnych, pod alternatywy. Aeropress jest na tyle uniwersalnym urządzeniem, za pomocą którego przygotujemy niewielką filiżankę esencjonalnej kawy z ziaren pod espresso, jak i pełny kubek soczystego, jasnego singla pod alternatywy. Naprawdę, szczerze polecam. Szerzej o tym urządzeniu można poczytać w dziale testy. A cenowo jest bardzo przystępny, bo odrobinę ponad 100zł.

dzbanek do spieniania mleka Motta Espresso Gear

Dzbanek do spieniania mleka też jest dobrym, tanim pomysłem na prezent

Kolejne sprzęty, są już dedykowane kawom jaśniej palonym. Mowa tu o dripperze, chemeksie, syfonie bądź Kalicie.

Czego byśmy nie wybrali i tak najważniejszy jest dobry młynek, o czym pisałem powyżej. Nie da się tego przeskoczyć.

Zakupy, podobnie jak z młynkami, warto zajrzeć do tych samych sklepów i porównać oferty.

Aeropress na prezent

Aeropress jako uniwersalne urządzenie do parzenia kawy

Porcelana

Niezwykle popularny prezent na święta to szeroko pojęta porcelana do kawy. Kubki czy filiżanki. O ile kubki zdają egzamin przy dużych, czarnych kawach, o tyle z filiżankami pod espresso i cappuccino jest już większy problem. Te muszą być z grubej porcelany, by dobrze trzymały ciepło, o odpowiednio wyprofilowanym dnie i ściankach. Jest to potrzebne, by kawa podczas wypływania z wylewki ekspresu, odpowiednio układała się w filiżance, nie psując jej tekstury, która przy espresso jest bardzo ważna. Przy dobrze wyprofilowanych filiżankach, crema z kawy nie ulegnie zniszczeniu, co ma znaczne walory estetyczne. Przy cappuccino łatwiej jest wlać poprawnie spienione mleko, by próbować swoich sił w latte arcie. Filiżanki do herbaty z cienkiej, lekkiej porcelany, o płaskim dnie. Warto zerknąć sobie na ofertę takich firm produkujących porcelanę kawową jak d’Ancap,  Club House bądź Not Neutral.

Ekspresy

Być może ktoś ma takie możliwości i chce kupić pod choinkę ekspres ciśnieniowy. Jest to zakup dość skomplikowany i wymagający dogłębnych przemyśleń i analiz. Temat na przynajmniej dwa osobne artykuły. Tutaj zaznaczę tylko podstawowe rzecz, którymi powinno się kierować przy zakupie ekspresów. Po pierwsze, trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, jakim budżetem dysponujemy. Espresso jest kawą, którą najtrudniej uzyskać w warunkach domowych, gdyż wymaga największych i najdroższych inwestycji w sprzęt, a i samo poprawne robienie kawy jest obostrzone zdobyciem pewnej dawki wiedzy i umiejętności.

Na rynku dostępne są trzy rodzaje, podstawowe, ekspresów ciśnieniowych. Na kapsułki, automatyczne oraz ręczne. Te pierwsze proszę sobie zupełnie odpuścić. Szkoda pieniędzy i dobrego smaku. Po szczegóły odsyłam do mojego wcześniejszego artykułu. Ekspresy automatyczne najczęściej mają wbudowany młynek żarnowy, co jest wygodną opcją. Jeśli tylko wsypiemy do środka dobre, świeże ziarna, w zamian można uzyskać zadowalające efekty połączone z łatwością obsłgi. Ceny zaczynają się od 2000 złotych, na modele, które mogą zaoferować dobrą kawę i przyzwoitą bezawaryjność. Firma Jura produkuje jedne z lepszych ekspresów automatycznych, podobnie jak Quick Mill (ten trudno dostępny w Polsce). Dobre opinie słyszałem także o produktach firmy Nivona.

Warto zwrócić uwagę na sposób spieniania mleka w ekspresach automatycznych. Najłatwiesze konstrukcje w utrzymaniu to klasyczna dysza do spieniania mleka, którą wystarczy przetrzeć po użyciu bądź wężyk umieszczany bezpośrednio w kartonie mleka, przez który mleko jest zasysane i wypuszczane do szklanki już spienione. Inne sposoby, jak na przykład wbudowany pojemnik na mleko wewnętrz ekspresu są trudne w utrzymaniu – mleko łatwo się psuje i ciężko doczyścić takie elementy.

Ekspresy kolbowe, czyli ręczne (kolba, to ta łyżka, w którą namiela się kawę, ubija i wkręca w grupę ekspresu), takie do użytku domowego, to wydatek także od około 2000 złotych. Tańsze ekspresy mają bardzo duże ograniczenia, ale także sprawdzą się w domu, odpowiednio użytkowane. To, na co warto zwrócić uwagę, to czy w takim ekspresie nie ma żadnych wspomagaczy cremycrema systemów i tym podobnych rozwiązań, które sztucznie wymuszają tworzenie się cremy na kawie, a tak naprawdę tylko niszczą strukturę kawy i uniemożliwają ocenę, czy kawa jest poprawnie zaparzona. Osobiście mogę polecić ofertę ekspresów Ascaso, Rocket czy Bezzera.

I warto mieć na względzie to, że przy słabym młynku, nawet najdroższy ekspres nie spełni oczekiwań. Lepiej kupić droższy, dobry młynek i tańszy ekspres, niż na odwrót.

Mam nadzieję, że ten krótki poradnik choć trochę rozświetlił Wam kawowy rynek i kawowe trendy, dzięki czemu radość z prezentu będzie jeszcze większa!

Ale to nie koniec! Zerknijcie do kontynuacji świątecznego poradnika, który przygotowałem na tegoroczne święta!

  • Kurczę, się naczytałam tyle, że jutro moja kawa powinna być o niebo lepsza niż dotychczas ;) Młynek ważniejszy niż ekspres to bardzo ciekawe zdanie i na pewno nie raz je sprzedam w towarzystwie :)

    • Poe

      Młynek ważniejszy niż ekspres to niemal kawowe credo :D Ale jest to fakt, którego nie da się zanegować. Przykładowo – sam mam ekspres z bardzo niskiej półki, wart teraz może 50-100 złotych, nowy mógł kosztować maksymalnie 400 złotych (jestem jego drugim właścicielem). Jego zaletą jest to, że w kolbie nie ma zainstalowanych żadnych specjalnych krążków (weszlkiej maści super-crema, crema system, etc), które wspomagają cremę. Zwykła, goła, metalowa kolba. Reszta, to same wady takiego sprzętu. Brak stabilności temperaturowej, mały bojler, niewielka moc pary, niewymiarowa grupa, niewymiarowe sitka… ALE nawet na takim sprzęcie jestem w stanie wycisnąć naprawdę dobre espresso/doppio/cappu, lepsze niż w niejednej, wydawac by się mogło, dobrej kawiarni. Dlatego, że obok ekspresu stoi potężny Mazzer Super Jolly, który udało mi się nabyć w śmiesznych pieniądzach (nowy, to wydatek nieco ponad 2000zł) – tu kolejna uwaga, że dobre młynki są tak prostymi konstrukcjami, że właściwie w ciemno można kupować nawet kilkunastoletni sprzęt. Z reguły wystarczy wymienić żarna i dokonać czynności higieniczno-kosmetycznych, by przemielić kolejne setki kilogramów ziaren.
      A mając ekspres za kilka tysięcy i kupując kawę mieloną, wyciągnąłbym najdroższą filiżankę popłuczyn ;)

      • Kwestia mielenia ziaren kawy jest najważniejsza i odpowiednia jakość młynka zawsze będzie wskazana. Wiele osób praktycznie nie przykłada do tego wagi, myśląc, że mając najlepszy sprzęt jako całość będą w stanie przygotować naprawdę odpowiednią kawę. Niestety największym problemem są chyba braki edukacyjne. Kawoszy z prawdziwego zdarzenia nie ma tak wielu, bo to że ktoś pije codziennie kawę przygotowaną zgodnie z pewnymi zasadami nie powoduje, że staje się znawcą. Wystarczy Poe Twoje ostatnie zdanie – niestety zauważalne jest to, że sporo osób wciąż myśli, że skoro kupi drogi express za 3 czy 5 tysięcy będzie otrzymywało perfekcyjną kawę. Warto przed zakupami mimo wszystko odbyć małą lekcję poglądową, sprawdzać sprzęt pod własne upodobania, gusta smakowe

  • Według mnie, pudełeczko dobrej i pysznej kawy zawsze jest mile widziana pod choinką od mikołaja czy na gwiazdkę ;). Tego typu prezenty zawsze cieszą się duża popularnością oraz radością, ze względu na to, można to spożyć

  • Hej Marcin, nie lubię zostawiać prezentów na ostatnią chwilę, a chciałabym kupić kawę dla mojej mamy i Mateusza i od dłuższego czasu mówię sobie: trzeba zapytać Marcina, zapytać Marcina… i tak mi zeszło z tydzień :) Polecasz sklepy, ale boję się, że wejdę, rozejrzę się okiem nowicjusza i… na tym się skończy :) Podsuniesz mi jakiś konkret? Mamy standardowe kawiarki. Nie powiem Ci co kupowałam dla nich do tej pory, bo przestaniesz mnie lubić… no dobra, lavazze… lub mnie, co? ;)

    • Lubi lubi ;)

      Ale liczę, że dla odmiany polubią inne kawki. Kawiarkowo mogę Ci polecić mieszanki pod espresso, bo te dobrze się sprawdzają. Albo jakieś słodsze, cięższe single. Przykładowo, możesz sięgnąć po kawy z palarni Mastro Antonio (mastroantonio.pl) i tam masz np. mieszankę MA Top Red. Intensywnie pachnąca, słodka, ale bez takich mocno owocowych, rześkich nut. Możesz też wybrać z kaw jednorodnych Kostarykę Sonorę Natural albo Honduras COMSA. Obie są z obróbki naturalnej, dzięki czemu mają bardzo charakterystyczne zapachy, bardzo słodkie, takie w stylu połączenia ciężkich owoców tropikalnych z czekoladą. Albo jest też w ofercie Brazylia Lilith – prosta Brazylia, która po prostu jest dobrą kawą :)
      Ewentualnie na CoffeeDesk.pl jest taka świąteczna mieszanka ze szwedzkiej palarni Johan&Nystrom, Julkaffe, która też powinna się dobrze sprawdzić w kawiarce.

      Czy mogę w czymś jeszcze pomóc? :)

      • To się nazywa fachowa pomoc kawowa! :) wiedziałam, że można na Ciebie liczyć. Myślę, że na razie zacznę od kaw – nie będę im na siłę rewolucjonizować życia, tym bardziej, że ja znowu będę raczej tylko wąchać, a nie pić… ;)

        • Do usług :)

          Kawiarka jest bardzo fajną metodą. Klasyka, ale można sobie pofolgować z dobrymi kawami i cieszyć się smacznymi efektami.

          Wąchanie też jest przyjemne ;)