Pro-Infuzja Barista Challenge 2017 – finał finałów!

pro-infuzja 2017

Pro-Infuzja Barista Challenge to polska liga baristów, która już od kilku lat prężnie daje możliwość młodym adeptom kawy na sprawdzenie swoich umiejętności. I to nie na jednorazowych zawodach, a w całej serii potyczek. Edycja 2017 zakończyła się wielkim finałem w Opolu!

Pro-Infuzja to bardzo ważny punkt kawowego kalendarza w Polsce. Z założenia są to zawody, które mają oswajać młodych baristów ze stresem towarzyszącym startom. Pokazuje to już sama konstrukcja regulaminu, który zabrania udziału w lidze zwycięzcom z ubiegłych lat oraz finalistom Mistrzostw Polski Latte Art. Zatem nacisk w Pro-Infuzji jest położony przede wszystkim na edukację, a dopiero w drugiej kolejności na rywalizację.

pro-infuzja barista challenge

Tegoroczni finaliści Pro-Infuzji /fot. własne

Na początku grudnia, w Opolu, w nowootwartej palarni Hard Beans Coffee Roasters, odbył się finał tegorocznej Pro-Infuzji, a także unikalne zawody Pro-Infuzja All Stars. W WIelkim Finale miały prawo startu osoby, które zgromadziły sumarycznie najwięcej punktów w edycjach lokalnych – Łodzi, Kamyku, Wrocławiu, Warszawie oraz Katowicach. Razem z opolskim finałem, zawodnicy wylali 272 wzory z mleka w Latte Arcie oraz wysiorbali 1080 filiżanek w konkurencji Cup Tastingu.

Zacięty finał

Konkurencja Cup Tasters na Pro-Infuzji nie wygląda dokładnie tak, jak na Mistrzostwach Polski. Tutaj, zamiast wskazywać niepasującą kawę w zestawie, zawodnicy muszą spróbować sześciu kaw, po czym ich kolejność jest zamieniana. Zadaniem startujących jest odtworzyć układ filiżanek. Wymaga to sporych umiejętności sensorycznych i skupienia.

Najlepszym okazał się Łukasz Dziadur. Zaraz za nim uplasował się Bernard Amroziewicz, a na trzecim Paweł Koza.

proinfuzja

Finał Pro-Infuzja Cup Tasters 2017 /fot. własne

Emocji nie brakowało natomiast w Latte Arcie. Tu, aby wyłonić zwycięzcę, potrzebna była dogrywka między dwójką zawodników – Agatą Raczkowską i Robertem Iwańskim. Ostatecznie latteartową konkurencję wygrała Agata. Trzecie miejsce zajął Patryk Mazurek.

Po wielu wzorach, efektach w filiżankach i minach zawodników widać było dużą presję i stres związany z zawodami. Dodatkowym utrudnieniem było malowanie w nietypowych filiżankach od Aoomi, które są węższe od standardowych filiżanek, w których przygotowuje się mleczne kawy. Ale, w końcu był to finał, więc dlaczego miało być łatwo?

proinfuzja

Paweł Koza, III miejsce /fot. własne

Dinozaury

Bardzo ciekawym elementem, który odbył się dzień przed finałem, były zawody dla kawowych dinozaurów, czyli Pro-Infuzja All Stars. W tych zawodach latteartowych, które miały być formą zabawy, mogli się zmierzyć ci, którzy od naprawdę niepamiętnych czasów siedzą w kawie, a także finaliści poprzednich edycji oraz Mistrzostw Polski Latte Art. Niepostrzeżenie i ku mojemu zaskoczeniu, na liście startowej znalazłem się również ja. Basia Szparagowska z Black and White Coffee przyszła do mnie i obwieściła mi, że wpisała mnie. Cóż było zrobić. Jako czarny koń tych zawodów wystartowałem!

pro-infuzja finał

Wprawne oczy grona sędziowskiego – Damian Durda, Krzysztof Barabosz i Błażej Walczykiewicz /fot. własne

Oczywiście efekt był do przewidzenia. Szybko odpadłem, startując w parze z Błażejem Walczykiewiczem, ale powiem Wam, jestem z siebie dumny – jako że było to może moje piąte w życiu zmierzenie się z profesjonalną maszyną ciśnieniową (w końcu zawody odbywały się na ekspresie VIctoria Arduino), do tego jednak pewien stres (choć pozytywny) związany ze startem – zaparzyłem poprawne espresso, spieniłem mleko o prawidłowej teksturze i wylałem kształt, który nawet przypominał rozetę!

proinfuzja all stars

Ja i moja „rozeta”! /fot. B. Szparagowska

Do tego doliczmy bardzo radosną atmosferę i pełną przyjaźń między mną a Błażejem, a uzyskamy naprawdę świetne doświadczenie. No i nobilitacja z zaliczenia do grupy dinozaurów!

Jednak zwycięzca mógł być tylko jeden – Leszek Jędrasik. Dwukrotnie czwarty na Mistrzostwach Świata Latte Art. Choć już od kilku lat nie startuje w zawodach, nadal lubi bawić się mlekiem w swojej gdyńskiej kawiarni. Zaraz za nim uplasował się Mateusz Dąbek, także długo związany z branżą kawową, wielokrotny uczestnik Mistrzostw Polski. Na trzecim Marcin Moczydłowski, wielokrotny medalista Mistrzostw Polski Barista oraz uczestnik Mistrzostw Świata Latte Art.

Co dalej?

Edycja 2018 została zapowiedziana, co bardzo cieszy. Mają nastąpić spore zmiany w formule ligi, co też będzie niewątpliwym atutem. Bardzo ważną konkluzją płynącą po finale, jest fakt, iż Pro-Infuzja naprawdę wychowuje młodych, zdolnych, polskich baristów. To niepowtarzalna okazja to integracji środowiska kawowego oraz jego rozwoju. Zwróciło na to uwagę kilka osób w różnych, niezależnych od siebie rozmowach, między innymi Paulina Miczka, tegoroczna Mistrzyni Świata Aeropress, z którą wywiad przeprowadziłem i niebawem ukaże się on na blogu…

pro-infuzja opole

Kuba Świątek i Łukasz Mitura. Nic więcej nie trzeba dodawać… /fot. własne