Subskrypcja kawy. Pensja w ziarnach.

Zacisze domowe. Początek miesiąca, pensja wpływa na konto, a kurier zagląda ze świeżymi ziarenkami. Tylko nie wiadomo jakimi. Niespodzianka? Nie. To subskrypcja kawy.

Kawowa subskrypcja w Polsce jest mało rozpowszechnioną formą kupowania ziaren. Jak sama nazwa wskazuje, subskrypcja zobowiązuje do cyklicznego zakupu kawy od jednego dostawcy. Rodzaj abonamentu bądź prenumeraty. Fantastyczna sprawa, jeśli nie chce się komuś zawracać głowy szukaniem nowości przy jednoczesnej chęci poznawania innych smaków. W pewnym zakresie i przy ograniczeniach.

Ale po kolei. Co musi się składać na dobrą subskrypcję kawy? Dobra, świeża kawa, za każdym razem inna. Do tego musi być odpowiednia ilość, by móc w spokoju zużyć ją przez miesiąc. Inaczej albo trzeba będzie dokupić i tak osobno nową paczkę, albo resztki będą nam zalegać w szafce. No i na końcu – kawa musi docierać punktualnie.

Subskrypcja kawy w polskich palarniach jest niemalże nieobecna. Java Coffee Company z Warszawy jako jedyna, co do której można mieć na razie zaufanie, oferuje subskrypcję na trzy miesiące, pół roku lub na rok. Dla sprzedawcy subskrypcja oznacza stałego klienta przez pewien okres czasu (kilka – kilkanaście miesięcy), a więc stały przypływ gotówki oraz pewność zbytu. To także ciut mniejsze ryzyko przejścia do konkurencji, no bo skoro już zaopatrzy się odbiorcę w odpowiednią ilość kawy, ten już nie będzie szukał w innych miejscach ziaren. Z drugiej strony natomiast, to duże wyzwanie logistyczne dla sprzedawcy. Zawsze trzeba mieć zarezerwowaną dla subskrybentów odpowiednią ilość surowca, dobrze zaplanować palenie oraz wysyłki, a co najważniejsze – KAŻDEGO miesiąca dostarczyć INNĄ kawę. Przeglądając oferty subskrypcji kawy przede wszystkim w zagranicznych palarniach, comiesięczna zawartość paczki jest niespodzianką. Podczas zapisywania się do subskrypcji wybiera się jednynie metodę zaparzania kawy (espresso lub alternatywa) oraz długość jej trwania. Tu zadanie kawosza kończy się i pozostaje czekać na przesyłkę w ładnym, firmowym opakowaniu. Jako ciekawostkę podam opcję, jaką serwuje amerykańska palarnia Verve Coffee Roasters. Subskrypcję można sprofilować do danego regionu kawowego – Afryki lub Ameryki Południowej. Przy tej pierwszej można nawet wybrać czy subskrypcja ma obejmować kawy po obróbce typu „natural”, czy też nie, ze względu na charakterystyczny profil smakowy. Verve oferuje przesyłkę kawy nawet co dwa tygodnie.

Java Coffee

Java Coffee

Zupełnie inne podejście, ale bardzo ciekawe, proponuje The Coffeevine. Co miesiąc dostarczana jest kawa w trzech porcjach po 150g każda. Jednak wyróżnikiem jest to, iż każda paczka kawy pochodzi z innej, europejskiej palarni. Co miesiąc wybierane są trzy najlepsze kawy, które trafiają do subskrybentów. Nie jest to może najtańsza subskrypcja (16-20 Euro, w zależności od ilości miesięcy), ale na pewno jest to świetna propozycja dla chcących próbować co miesiąc nie tylko nowych kaw, ale i nowych palarni.

Subskrypcja Coffeevinee

Subskrypcja Coffeevinee

Co oznacza natomiast subskrypcja dla klienta? Jak już wspominałem wcześniej, wygoda otrzymywania co miesiąc innej kawy jest bardzo dużym plusem. Osoby, które nie czują się na siłach, by pilnować zamówień i przekopywać oferty palarni, albo po prostu chcące dostawać dobrą kawę, ale nie są aż takimi hobbystami, by nieustannie poszukiwać nowych dostawców, powinny być subskrypcją bardzo zainteresowane. Także osoby dopiero poznające kawowe bogactwo powinny się żywo zainteresować subskrypcją. W ciągu kilku miesięcy można poznać kilka rodzajów kaw, z różnych części świata, dzięki czemu łatwiej będzie sprecyzować swoje gusta kawowe w przyszłości.

Verve Coffee Roasters

Verve Coffee Roasters

Ale oznacza to także pewne zobowiązania. Przede wszystkim do regularnego picia w odpowiednich ilościach. O ile w przypadku Javy jest to tylko 250g/miesięcznie, czyli jedna paczka (moje zużycie kawy pod alternatywy to ok. 250-400g miesięcznie), o tyle np. berliński The Barn wysyła co miesiąc 2x250g. Wspomniane Verve Coffee Roasters pozwala na wybranie nawet kilogramowej paczki (podaję to jako ciekawostkę. VCR subskrypcje wysyła tylko w granicach USA).

Teraz trzeba sobie w duchu przekalkulować, co jest ważniejsze – wygoda i regularność oraz szczypta adrenaliny związanej z nieznaną kawą czy jednak poszukiwanie na własną rękę wedle sprecyzowanych, własnych wytycznych. Cenowo, subskrypcje wychodzą nieco taniej niż zakup indywidualny, ale nie są to szalone różnice. Przykładowo, w Javie paczka 250g to koszt ok. 37,50zł + wysyłka. Kwartalna subskrypcja kawy to 105,00zł już z wysyłką. W The Barn płacimy 80,00 Euro za trzy miesiące z wysyłką do Polski. Średnio paczka kosztuje u nich 8-10 Euro + 9,00 Euro wysyłka do Polski.

A więc?