KONKURS: Twój idealny Światowy Dzień Kawy!

światowy dzień kawy

Światowy Dzień Kawy, choć według kalendarza przypada na 29. września, tak naprawdę jest świętowany na kilka dni przed i kilka dni po. Bo dlaczego mamy się ograniczać tylko do jednego dnia? Aby jeszcze bardziej Wam umilić ten jakże radosny czas, przygotowałem dla Was konkurs!

Światowy Dzień Kawy, choć może mniej popularny niż Dzień Kobiet bądź Noc Kupały, to odpowiedzcie sobie szczerze, w duchu, czyż nie należy się tej Małej Czarnej (bądź Dużej z Mlekiem, jak kto woli) nieco respektu i szacunku? Moim zdaniem bardzo należy się!

Stąd też postanowiłem wydłużyć świętowanie i Światowy Dzień Kawy na blogu potrwa aż do 3. października, a to za sprawą… konkursu, który przygotowałem dla Was.

światowy dzień kawy

Zadanie nie jest trudne! Puścicie wodze fantazji i w komentarzu pod tym wpisem opowiedzcie mi w kilku zdaniach jak powinien wyglądać Światowy Dzień Kawy. Czy to może miałby być dzień ustawowo wolny od pracy, a może powinno zorganizować się wielkie pochody, albo w kawiarniach powinna być kawa za darmo… Pomysłów jest wiele i chętnie dowiem się co Wam chodzi po głowie! A nuż za rok któryś z tych pomysłów uda się wprowadzić w życie?

światowy dzień kawy

Oczywiście jak to konkurs, nie może obejść się bez nagród! CoffeeDesk ufundował dla trzech najbardziej kreatywnych osób kawowe upominki. Dripper Hario V60-02 wraz z filtrami, bardzo słodką kawę pod espresso czy kawiarkę, Brazylię Camocin od Solberga&Hansena oraz powiew lata, czyli bardzo orzeźwiającą, intensywnie owocową kawę do metod alternatywnych, Kenię Karimikui z duńskiej palarni La Cabra Coffee.

światowy dzień kawy

Także czekam na Wasze odpowiedzi do poniedziałku, 3. października, do północy, pod tym wpisem! Regulamin jest bardzo prosty – jest to konkurs organizowany przeze mnie, nie ma nic wspólnego z facebookiem ani innymi portalami społecznościowymi, pomysły mają być Wasze, autorskie. Wybiorę trzy najciekawsze, najbardziej kreatywne, moim zdaniem, komentarze i każdy z autorów otrzyma po jednej nagrodzie.

NAGRODZENI:

Gratuluję wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie. Miałem trudny orzech do zgryzienia i bardzo żałuję, że nie mogłem Was wszystkich nagrodzić. No, ale udało mi się wyłonić trójkę zwycięzców!

Zestaw do dripa jedzie do Magdaleny Śmieji, za fajny pomysł z próbkami różnych kaw oraz starszego pana zamawiającego kawę sypaną.

Kenia z LaCabry leci do tandemu Coffee Tea Trip, bo sam uwielbiam podróże z kawą w nieznane miejsca.

Natomiast Brazylia z Solberga & Hansena wędruje do Rob Jara, za rzeczowy realizm Światowego Dnia Kawy.

Gratuluję Wam i wszystkim dziękuję za udział w konkursie! Obiecuję, że jeszcze niejeden będzie na blogu i będziecie mieli okazję znów coś dostać!

  • Rob Jar

    Swiatowy Dzien Kawy to wg mnie dzien, w ktorym kazda kawiarnia oferuje espresso za 1zl (tak jak jest na codzien np. we Wloszech czy Portugalli (espresso za 1 euro). Dodatkowo na ulicach moznaby bylo spotkac specjalne Kawo-wozy, ktore sprzedaja espresso przechodniom (za 1 zl). W kawiarniach bylaby rowniez mozliwosc wejscia na 2 strone baru i pod okiem baristy zrobic dla siebie kawe np. alternatywna, ze ktora rowniez zaplacilibysmy 1zl. Światowy Dzień Kawy polaczylbym rowniez z wyborem najlepszej kawiarni w miescie (pod wzgledem robienia kawy), kazdy pijacy kawe w danej kawiarni moglby zostawic swoj glos. Pozdrowienia!

    • konkretnie i realistycznie całkiem, nie powiem!

    • Podoba mi się ten realizm! Zdecydowanie takie plany można byłoby wprowadzić w życie :)

      Podaj mi swój adres na marcin@popularcoffee.pl, a paczka Brazylii powędruje do Ciebie!

  • Tomek Wójcik

    Dzień Kawy najpiękniejszym dniem w roku każdym miejscu publicznym byłby ekspres ciśnieniowy i młynek z świeżo wypaloną kawą. Ten dzień wolny państwowowo był by jednym z najcudniejszych świąt w roku zwłaszcza dla baristów .Z tej okazji inaugurowano otwarcia muzeów ,wysyłano rakiety w kosmos , budowano pomniki ku czci jednego z najpiękniejszych i naj aromatycznych cudów świata a kawiarnie otwierały by swoje podboje żeby nauczyć wszystkich tych którzy chcieli parzenia tajników czarnego złota.

  • Mariusz

    Budzę się rano, jeszcze nie wiem co słyszę, ale jest mi to bardzo dobrze znany dźwięk. Nie ustawiałem budzika. Coś jakby pękało? Coś trze o siebie. Po chwili już wiem, to młynek mieli ziarna. Czuję ten cudowny zapach! Kenia? Nie, nie… Etiopia! Ta końcówka paczki co została na aeropress. Leże dalej, przecież to sen. Bardzo miły, ale jednak sen. Usypiam. Minęło może pięć minut, łóżko nadal bardzo wygodnie, a kołdra ciepła. Znów słyszę i czuję. Najpierw do uszu dociera syk, później czuję zapach Etiopii. Nie wytrzymuję, otwieram oczy. Stolik. Na stoliku, ulubiony kubeczek wypełniony czarnym napojem. Obok leży ‚zużyty’ aeropress.
    – Dziś światowy dzień kawy, kochanie.
    Odpadam na poduszkę, uśmiech na twarzy przechodzi w śmiech. Jestem szczęśliwy, jeszcze nie spróbowałem, ale już wiem, że to najlepsza kawa jaką piłem w życiu.

  • Damian T

    W Światowy Dzień Kawy – kawa leciałaby z kranu, fontanny miejskie i kurtyny rozstawione na ulicach tryskałyby czarnym aromatycznym naparem rodem z Afrykańskich upraw. Kawa wszędzie i dla każdego – dużo kawy – czarnej kawy – takiej bez mleka i bez cukru – dobrze zaparzonej kawy.
    Wszyscy byliby szczęśliwi – nawet ludzie nietolerujący laktozy.
    Wszystkie konflikty zbrojne na świecie by ustały, bo z luf karabinów i wyrzutni leciałaby KAWA.
    …a Pan zszedłby z góry ze szklaneczką idealnie zaparzonego espresso…

  • Wbrew pozorom, Światowy Dzień Kawy dla mnie to nie czerwona kartka w kalendarzu. To coś, jak tradycja tłustego czwartku. Media już dzień wcześniej przypominają wszystkim o pyszocie dnia następnego, cukiernie szykują przeróżne smakołyki z kawy/z kawą/o smaku kawy.
    W pracy, każdy traktuje ten dzień lekko. Codzienne obowiązki schodzą na drugi plan, ludzie dużo czasu spędzają na popijaniu kawy we wspólnym gronie – bo o ile pachnąca filiżanka delikatnego ‚meksyku’ może umilić samotnie spędzony czas, to dużo przyjemniej jest podyskutować z przyjaciółmi przy odrobinie czarnego nektaru. Szwedzka fika jest w tym dniu obowiązkowa!Każdy kończy pracę trochę wcześniej, szykując się na pełne atrakcji popołudnie.
    Kawiarnie organizują warsztaty i prelekcje o kawie i sposobach jej przyrządzania. Ludzie otwierają swoje domy, przekształcając je w mini kawiarnie na te parę godzin. Można odwiedzać przeróżne miejsca, aż do późnego wieczora.A potem ? Kto mógłby zasnąć po takiej dawce kofeiny!Miasta przygotowują zatem swoje rynki/centra na fale kawoszy. W tle przygrywa spokojna muzyka, smooth jazz grany na żywo. Wokół malowniczo animowane światła tworzą złudzenia innego świata.I każdy rozpływa się się w tej bajkowej atmosferze niczym pralina z kawowym nadzieniem.

  • Magdalena Śmieja

    Mój idealny Światowy Dzień Kawy wygląda tak: na rogach ulic widzę porozstawiane stoiska z ekspresami, z których roznosi się pobudzający aromat. Każdy chętny dostaje darmowe espresso na dobry początek dnia. Przez cały dzień, w każdej szanującej się kawiarni, ma miejsce taka akcja: do dowolnie zamówionej kawy dostajesz zestaw kilku próbek kaw zaparzonych w dowolny sposób, tak, aby można było poznać różne smaki i aromaty. Na placach odbywają się darmowe i dostępne dla każdego laika cuppingi i warsztaty parzenia kawy różnymi metodami. Bariści są uśmiechnięci , nawet , jak ktoś zamawia podwójne „ekspreso” ,cierpliwie tłumaczą różnice pomiędzy ristretto a lungo, i bez mrugnięcia okiem robią mocną „parzonkę” w szklance starszemu panu, który właśnie na taką kawę ma ochotę. Ceny kawy tego dnia są mocno obniżone tak, aby każdy mógł sobie pozwolić na chwilę relaksu przy aromatycznym napoju. Ludzie siedzą, popijają, rozmawiają, zagryzają słodkościami. A wieczorem ma miejsce wielka taneczna impreza, na którą ciągną wszyscy miłośnicy kawy niezależnie od wieku , statusu społecznego czy wykształcenia. Motywem przewodnim są oczywiście kawowe drinki, a każdy uczestnik dostaje małą paczuszkę dobrej kawy i bon zniżkowy obowiązujący przy kolejnej wizycie w wybranej kawiarni. Takie tam marzenia :)

    • Brzmi świetnie! :)

    • Magdo! Bardzo spodobał mi się pomysł próbek różnych metod parzenia dołączany do zamawianej kawy oraz niezwykle mnie urzekł starszy pan z „parzonką”! :)

      Podaj mi swój adres na marcin@popularcoffee.pl, a niebawem będziesz mogła sama przekonać się o tym, jak to dobrze móc codziennie zaparzyć sobie kawę z dripa!

  • coffeeteatrip

    Nie będąc obiektywnymi uważamy, że nasz dzień kawy był idealny ;) Jesteśmy zwolennikami aktywnego odpoczynku i plenerowego delektowania się czarnym napojem w dobrym towarzystwie. I tak właśnie było i mam nadzieje będzie za rok i znów za rok… Zbiórka rano już po pierwszym łyku kawy w domowym zaciszu, szybkie omówienie trasy i w drogę. Dyskusje, żarty, dym a pod koniec pytania „to gdzie robimy kawowy obóz”. Zagotowanie wody, parzenie i kawowe toasty. Chwila nicnierobienia by energi dotarła do krwi i „dzida” do domu :) Tak było, było dobrze :)
    http://coffeeteatrip.blogspot.com/2016/10/rubieze-zg-16.html

    • Ssam uwielbiam podróże z kawą, aktywny wypoczynek, świeże powietrze i nowe miejsca! Mam nadzieję, że paczuszka Kenii umili Wam wyprawy! :)

      Napiszcie na marcin@popularcoffee.pl dane, pod który wysłać Wam kawę!

      Gratulacje!

  • Aleksandra S

    Dzień kawy byłby ciekawy i pełen zabawy.
    Kawa za uśmiech za darmo, bo uśmiechać się warto.
    Kawa w autobusie,pociągu, tramwaju, na plaży i na narciarskim wyciągu.
    Kawa rozdawana na ulicy. Piliby ją lekarze i zakonnicy.
    Ciasta czy lody kawowe i życie od razu odlotowe.
    Z fontanny tryskałaby też kawa, nieważne czy to Kraków czy Warszawa.
    Płacenie kawą zamiast pieniędzmi. Bardzo taki dzień pasowałby mi.