The Oomph – przeciśnij sobie kawę.

the oomph test

Kreatywność ludzka nie zna granic i na rynku co jakiś czas pojawiają się nowe urządzenia do parzenia kawy. W końcu wykazano naukowo, że kawa poprawia koncentrację i kreatywność. Zatem wynalazki mające sprawić, że kawa będzie lepsza, są naturalną drogą rozwoju ludzkości! Więc dziś o nowym urządzeniu na rynku – The Oomph.

Siła crowdfuncingu

Jeszcze w ubiegłym roku, w natłoku różnych wiadomości, zauważyłem że na popularnym Kickstarterze pojawiła się kolejna propozycja urządzenia do parzenia kawy – The Oomph. Jakoś konstrukcja kubka połączonego z zaparzaczem wzbudziła wówczas we mnie zainteresowanie, zwłaszcza że zapowiedzi o osiąganym smaku były bardzo obiecujące. I chyba na tyle, że projektanci szybko zebrali odpowiednie fundusze na produkcję i dystrybucję.

Kilkanaście miesięcy później The Oomph przyjechał do mnie na testy ze sklepu QCS.

Aeropress w kubku?

The Oomph nie jest mały. Plastikowy kubek ma 23 centymetry wysokości i blisko 10 centymetrów średnicy. Po rozłożeniu go na części, chwilkę musiałem się zastanowić, jak całość działa. Okazało się, że wcale skomplikowane to nie jest. The Oomph to zewnętrzny, kolorowy pancerz, który jednocześnie pełni funkcję tłoka przypominający ten z Aeropressu, choć o odrobinę większej średnicy gumy. Do tego jest wewnętrzny pojemnik, do którego wsypuje się kawę, a potem wlewa wodę. Zakończony jest metalowym, drobnym sitkiem, pełniącym funkcję filtra. Zaparzona kawa z wewnętrznej tuby przeciska się do zewnętrznego pojemnika i tak oto obwód się zamyka. Proste.

the oomph test

Nie mam zastrzeżeń co do użytych materiałów. Tworzywa sztuczne sprawiają wrażenie dobrych jakościowo. Nic nie trzeszczy i nie gnie się, całość jest przyjemna w dotyku.

Zatem, The Oomph w działaniu przypomina dobrze znany Aeropress, ale jednak w pewnych kwestiach różni się od tego popularnego urządzenia. Przede wszystkim tym, że Oomph jest zaparzaczem „all-in-one”, czyli prócz młynka do kawy nie potrzebujemy już żadnego, dodatkowego oprzyrządowania bądź filtrów. Ani nawet kubka. Ponadto, tutaj możemy zaparzyć zdecydowanie większą ilość kawy niż w Aero. Sprawdziłem i do znacznika wskazującego maksymalną ilość kawy mieści się niemal 45g zmielonej, natomiast wody, maksymalnie, wejdzie ponad 400ml. Zatem można przygotować nawet sporą porcję intensywnej kawy w proporcjach 1:10, choć ja polecam użycie 23g kawy na 400ml wody.

Parzenie i smak

Wszystko, co trzeba zrobić, to wsypać zmieloną kawę do wewnętrznego cylindra. Następnie wlewamy nieco wody, aby zrobić trzydziestosekundową preinfuzję – wstępne namoczenie kawy – i uzupełniamy pozostałą wodą. Teraz są dwie drogi – albo pozostawiamy wodę grawitacji i ta powoli będzie przesączać się do zewnętrznego pojemnika, by dopiero pod koniec przecisnąć resztę wody, czy założyć tłok na górę, bez dociskania. Wówczas spowolnimy przepływ wody, która będzie miała dłuższy kontakt z kawą.

the oomph test

Niezależnie od wybranej drogi, na koniec trzeba tłokiem przecisnąć przez kawę wodę i zablokować ten zewnętrzny pancerz, przekręcając go delikatnie pod koniec, aby ząbki zaskoczyły za siebie.

Generalnie zawsze celowałem w okolice dwóch minut parzenia i 20 – 40 sekund przeciskania, czyli tak, jak standardowo zajmuję się Aeropressem. Zależało mi, żeby jak najbardziej porównać te dwie metody, bo są do siebie zbliżone. I faktycznie, w smaku podobnie, choć nie bez różnic. Kawa z The Oomph zawsze wychodziła z większym body, z mocniej zarysowaną kwaskowatością i ogólnie odczuciem, że napar jest intensywniejszy, ale niewiele bardziej brudny niż z Aeropressu. Użycie drobnego sitka zamiast papierowego filtra powoduje, że do kawy przedostaje się nieco pyłu i tu też upatrywałbym efektu wyższego body i intensywniejszego smaku w porównaniu do Aero.

the oomph popularcoffee

Po przeciśnięciu i zablokowaniu zewnętrznej części nie pozostaje nic innego, jak otworzyć klapkę w wieczku i zacząć pić kawę. Jeśli zrobimy jej więcej, można śmiało rozlać ją do dwóch kubeczków, dzieląc się kawą.

Warto jednak pamiętać o jednej rzeczy, jeśli pijemy kawę bezpośrednio z urządzenia – należy pozbyć się fusów, wykręcając i wytrzepując środkową tubę. W przeciwnym wypadku kawa będzie miała ciągły kontakt z wodą i będzie ona przeparzona.

Więc?

The Oomph nie wprowadza rewolucji w świat parzenia kawy, niemniej wydaje mi się, że znajdzie grono swoich zwolenników. Na pewno przekonuje sporą pojemnością i możliwością przygotowania dużej ilości kawy na raz. Zdecydowanie więcej, niż w Aeropressie. W podróż nie trzeba brać dodatkowych serwerów oraz kubków, wystarczy Oomph oraz młynek. Natomiast efekty smakowe są naprawdę zadowalające. Cenowo też do przeżycia, bo regularna cena to okolice 250 złotych.

 

 

Qcs sklep

Sprzęt do testów udostępnił sklep.qcs.pl.