Zmielone i Wypite: Etiopia Drima Zede Ninety Plus, Gardelli Coffee

gardelli coffee ninety plus

Palarnia: Gardelli Specialty Coffees, Forli, Włochy

Kawa: Etiopia Drima Zede Natural Ninety Plus LevelUp 

Obróbka: Natural

Palenie: średnie – jasne

Profil wg palarni: nuty kwiatowe, jagody, arbuz, brzoskwinie, kakao

Kawy segmentu specialty, to nie tylko starannie, dobrze przeprowadzony proces wypalania kawy. Tak naprawdę jest to zwieńczenie (bardzo ważne, ale zwieńczenie) długiej i starannej drogi, jaką kawa przechodzi od uprawy, przez zbiory, obróbkę i selekcję.

Aby konkretne ziarna mogły zostać zakwalifikowane jako specialty podczas selekcji, już po zbiorach i obróbce. Dokonują tego profesjonalni QGraderzy, którzy przy pomocy swoich odpowiednio wyćwiczonych zmysłów i specjalnej skali punktowej oceniają kawy pod względem smaku, zapachu, defektów i całej serii innych czynników. Kawa może zdobyć maksymalnie sto punktów. Jeśli zostanie oceniona na osiemdziesiąt i więcej, wówczas można uznać ją za kawę segmentu specialty.

Jest jednak pewna organizacja, amerykański pośrednik handlowy, który za cel postawił sobie sprzedaż i rozpowszechnianie surowca, który zdobył aż dziewięćdziesiąt i więcej punktów. Przeważnie z Etiopii, ewentualnie Panamy. Mowa oczywiście o Ninety Plus. Charakterystyczne logo tej firmy na paczce kawy, niezależnie z której palarni, zawsze mocno zachęca.

Ostatnio kończyły mi się moje zapasy kawowe, które postanowiłem uzupełnić. Tak się akurat złożyło, że trafiłem na Etiopię Drima Zede Natural z włoskiej palarni Gardelli Specialty Coffees okraszonej logo Ninety Plus. Regularna cena może nie była zbyt przyjazna, ale akurat była promocja, więc się jednak skusiłem. I dobrze.

Na opakowaniu, oprócz standardowych informacji na temat kawy, czyli pochodzenia, odmiany, wysokości upraw czy obróbki, znalazła się także nota punktowa mówiąca o tym, że ta kawa zdobyła 90,25 punktów.

gardelli coffee ninety plus gardelli coffee ninety plus

Nieraz miałem przyjemność pić etiopskie naturale z różnych palarni. Jest to typ kaw, który bardzo leży w moim guście. Bardzo słodkie, jagodowe, z dużym body, czasami lekko winne, bardzo charakterystyczne. Założyłem więc, że przy tak wysoko ocenionej kawie te doznania będą jeszcze bardziej rozwinięte. Opis na opakowaniu sugerował całkiem sporo. Jak było w praktyce?

Po otwarciu paczki do nosa dobiegł bardzo słodki zapach jagód, brzoskwiń i świeżego pieczywa, choć nie był to aż tak intensywny zapach, jakiego się spodziewałem. Ziarna ładne, drobne, regularne, matowe, wypalone średnio-jasno, charakterystycznie dla naturalnej obróbki miękkie wizualnie. Po zmieleniu, zapach intensywniejszy, słodki, owocowy, kwiecisty.

W dripie V60, przy standardowych proporcjach 1:17 i czasie parzenia w okolicach 3:00 minut w zapachu dominują delikatne, kwiatowe nuty, potem delikatne jagody, brzoskwinia, śliwka i dużo słodyczy. Byłem nieco zaskoczony, ale pozytywnie, całością. Ta kawa wypadła zdecydowanie bardziej kompleksowo od innych Etiopii z obróbki na sucho, z którymi do tej pory miałem styczność. Prócz bardzo dużej czystości smaku, co wcale nie jest takie oczywiste i proste w kawach z obróbki naturalnej, przeplatały się w niej różne nuty od kwiatowych, przez różne owoce po kakao. Jednocześnie kawa nie była przesadnie słodka i monotonna.

Wrażenia z Wilfy bądź Chemeksa były bardzo podobne. Kawa zachowywała się w tych urządzeniach również bardzo dobrze i z bardzo smacznymi efektami.

Na przykładzie tej kawy od Gardelli Specialty Coffees można śmiało prezentować, czym jest balans i czystość smaku. Osobom, które już trochę dobrych kaw w swoim życiu wypiły będzie łatwo wyczuć wysoką jakość surowca i docenią te niuanse. A jeśli ktoś dopiero zaczyna swoją zabawę z kawą warto jej spróbować, by wyrobić sobie jakiś jakościowy punkt odniesienia.