Zmielone i Wypite: Indonezja Kelompok Petani, Gardelli Specialty Coffees

gardelli specialty coffees

Palarnia: Gardelli Specialty Coffees, Fiori, Włochy

Kawa: Indonezja Kelompok Petani

Obróbka: wet-hulled

Palenie: jasne-średnie

Profil wg palarni: rabarbar, szałwia, pomarańcza, czarna porzeczka, tytoń

Kawy wysokiej jakości odznaczają się bardzo szeroką paletą nut smakowych i zapachowych. Nie jest niczym dziwnym, kiedy w takich naparach można wyczuć czarną porzeczkę, maliny, orzechy laskowe czy cytrusy. Czasami można pokusić się nawet o wyłapanie pewnych schematów, związków między pochodzeniem, obróbką, a smakiem.

Schematy jednak nie zawsze się sprawdzają. Indonezja Kelompok Petani z włoskiej palarni Gardelli Specialty Coffees zdecydowanie schematom się wymyka.

Niedawno Coffeedesk poczęstował mnie nią, żeby pokazać mi jak ciekawą Kawę Miesiąca wybrali. Wybór mnie nie dziwi.

To jest moje drugie spotkanie z kawą indonezyjską w wydaniu specialty. Wcześniej miałem dwu lub trzykrotnie styczność z propozycją z polskiej palarni Mastro Antonio. Tamta kawa również mnie zaskoczyła.

Wracając jednak do kawy z Gardelli Specialty Coffees. Indonezja Kelompok Petani intryguje już samym profilem smakowym wypisanym na etykiecie. Szałwia? Tytoń? Rabarbar? Porzeczki? I to wszystko w jednym miejscu? Interesujące.

gardelli specialty coffees gardelli specialty coffees

Otwarcie paczki nie zapowiada jeszcze jakiś niezwykłości. Przyjemny, słodko – czekoladowy zapach, raczej bez nut owocowych. Po zmieleniu natomiast pojawiają się już interesujące detale. Prócz czekolady i kakao pojawia się nuta ziołowa oraz owocowa.

Kawę przygotowywałem między innymi w klasycznym dripperze V60. Już w czasie preinfuzji z kawy dobywa się interesujący zapach. Ziołowy. A właściwie, to… trawiasty. I nie mam tu na myśli zapachu trawy z ogródka… Nie jestem odosobniony w tym odczuciu. Ja sądzę, że sam Gardelli poczuł tę nutę, ale wstydził umieszczać się takiego opisu na opakowaniu, więc postawił na szałwię. Bo z szałwią ten zapach też ma coś wspólnego.

Przechodząc już do gotowej kawy. Woń jest bardzo intensywna i bardzo charakterystyczna. Przewijają się nuty czekoladowe, lekkie owoce i ta ziołowość. Tak, ta szałwia. Choć jak dziś kupiłem krzaczek szałwii, zapach się zgadzał z tym z dzbanka. Pierwsze łyki to zaskakujące nuty owocowe, które do tej pory były raczej gdzieś w oddali. Przebija się rabarbar i coś na kształt porzeczek lub owoców leśnych. Zaraz pod tym pojawia się świetny, głęboki drugi plan z bardzo czystymi nutami kakao, a na sam koniec ta szałwia czy inne zielsko. Cholernie interesujące i charakterystyczne. Do tej pory nie miałem z kawą takich odczuć. Do tego dołączyć należy spore body i niską kwaskowatość.

Tak więc Rubens Gardelli wypalił kawał niezłego ziarna. W sensie wypalił kawy. W piecu. Indonezja Kelompok Petani jest propozycją dla tych, co szukają bardzo charakterystycznych i bardzo mocnych smaków w kawie. Jest ona bardzo smaczna, ale niekoniecznie trafi w gusta osób, które miały małą styczność z nietypowymi profilami smakowymi kaw specialty.

Warto spróbować, póki jest!