Zmielone i Wypite: Kenia Teresia, Man vs Machine

man versus machine

Palarnia: Man versus Machine, Monachium, Niemcy

Kawa: Kenia Teresia AA

Obróbka: mokra (washed)

Palenie: jasne

Profil wg palarni: marakuja, czerwona porzeczka, kremowa

Man versus Machine to monachijska palarnia kawy, rozpoznawalna w kręgach miłośników dobrej kawy. To moje pierwsze, bezpośrednie zetknięcie z ziarnami spod tego szyldu (dzięki, Coffee12!), ale od razu zapoznanie się od świetnej strony. Po prostu.

Czasami ma się już przesyt słodkimi, mocno owocowymi, porzeczkowymi Keniami. Jednak Kenia Teresia AA z Man versus Machine okazała się czymś, do czego bardzo chce się wracać.

Otwarcie paczki od razu atakuje mocnym, intensywnym zapachem owoców tropikalnych i porzeczek, którego nie da się pomylić z żadną inną kawą. To musi być Kenia, choć bardzo wyraźne nuty marakui są przyjemną nowością dla mnie. Po zmieleniu kawy, oczywiście całość staje się jeszcze bardziej intensywna.

Najbardziej Kenia Teresia AA sprawdziła się w klasycznym dripie V60. Po zaparzeniu, w zapachu dominuje porzeczka i marakuja. Jednocześnie w tle pojawia się coś miękkiego, łagodzącego ostre, kwaskowate nuty owoców. Coś, jak syrop cukrowy.

man versus machine

W smaku – obłęd! Bardzo dużo owoców, przede wszystkim dojrzała, słodka i rześka marakuja, pod nią porzeczki i przyjemny, miękki, bardzo kremowy finisz. Jest on świetnym wypełnieniem, co całościowo daje efekt ciasta z kremem owocowym. Wiecie, tak kwaskowato, żywo, a jednocześnie słodko i miękko.

Korzystałem z dość standardowego przepisu, co oznacza użycie proporcji 1:17 (1g kawy na 17g wody), temperatura parzenia w okolicach 90 st. C, oraz czasu rzędu 2:30 – 3:00 minuty.

man versus machine coffee

Chemex natomiast nieco łagodzi doznania owocowe, bardziej podkreśla ten kremowy aspekt Kenii. Również bardzo dobry efekt, ale jednak ten z dripa przekonał mnie do siebie bardziej.

Krótko mówiąc – Kenie są w stanie nie tylko trzymać wysoki, ale dość przewidywalny poziom, ale od czasu do czasu jednak czymś zaskoczą. Tak właśnie było z ziarnami od Man versus Machine.

Natomiast, jeśli chcielibyście zamówić coś od chłopaków z Coffee12, pamiętajcie o kodzie rabatowym popularcoffee. Dajcie im szansę, bo robią dobrą robotę!