Black Friday, jak sama nazwa wskazuje, to idealny moment na to, żeby zaopatrzyć się w akcesoria do parzenia czarnej kawy. Choć tą dobrą mleczną też nie wzgardzę. Dlatego w gąszczu listopadowych promocji wybrałem kilka produktów z oferty Coffeedesk.pl, które moim zdaniem są dobrym rozwiązaniem w domu, ale także takich, które zainteresują kawowych zapaleńców.

Tekst powstał przy współpracy ze sklepem Coffeedesk.pl.

Ekspres przelewowy i ekspres automatyczny

Jaki ekspres do kawy wybrać? To jedno z najczęstszych pytań, jakie mi zadajecie. Wygoda i szybkość zaparzenia kawy, zwłaszcza o poranku, gdy trzeba ogarnąć kilkanaście rzeczy, a jednocześnie walczyć z nieotwierającymi się oczyma, to kluczowe elementy. Stanie przy designerskim chemeksie, z elegancką koneweczką w ręku jest super, ale nie każdy może sobie na to pozwolić o świcie. Uważam zatem, że dobrej jakości ekspres przelewowy, bądź ekspres automatyczny, dobrze skonfigurowany, to bardzo dobre rozwiązanie w większości domów. 

ekspres nivona

Tutaj mam swoich dwóch ulubieńców, miałem je u siebie i sprawdzałem. Jeden to automatyczny ekspres przelewowy Melitta Aromafresh, a drugi to ekspres automatyczny ciśnieniowy Nivona CafeRomatica 7xx. Melitta jest propozycją dla fanów dużych, pachnących, czarnych kaw. Dobierając odpowiednie proporcje i wsypując dobrej jakości ziarna, efekty są niewiele odbiegające od ręki wprawnego baristy. Do tego funkcja timera, który zacznie przygotowywać kawę o odpowiedniej godzinie, daje wielkie oręże do walki z hordą poranków, a cena, nawet ta standardowa, jest bardzo atrakcyjna. Natomiast Nivona to ekspres ciśnieniowy, przygotowujący kawę w stylu espresso, a także wszelkie wariacje mleczne. Moim zdaniem ten model, to dobry stosunek jakości do ceny. Ekspres jest w stanie przygotować esencjonalną kawę, zachowując charakter wsypanych ziaren, a mleko nie jest spienione na nieapetyczny, sztywny kożuch, a zyskuje apetyczną, jogurtową konsystencję.

Młynek do kawy

Kiedy zaczynałem swoją przygodę z kawą, wiadomo, chciałem mieć tę najlepszą, choć wtedy nie wiedziałem co to tak naprawdę znaczy. Szybko uświadomiono mi, że jeśli naprawdę chcę poznać smak kawy, to nie powinienem inwestować wielkich pieniędzy w ekspresy i zaparzacze, tylko w młynek żarnowy. To podstawowa rzecz, która musi znaleźć się w posiadaniu każdego miłośnika kawy. Na początek dobrą propozycją jest Wilfa Svart. Jest elektryczny, niewielki, z łatwą skalą, ze stożkowymi żarnami. Jakość mielenia jest przyzwoita i w zupełności wystarcza na większość alternatywnych metod parzenia, czyli ekspres przelewowy, chemex, kawiarka czy dripper. Widuję go w niewielkich kawiarniach, a także w domach kilku profesjonalnych baristów. Natomiast jeśli chcecie sięgnąć po najwyższą półkę, zarówno jakości mielenia, jak i bycia na czasie, ręczny młynek do kawy Comandante spełni wszelkie wasze zachcianki. Jeśli macie już Comandante, to możecie go uzbroić w nową oś, (pisałem o niej niedawno na blogu) która pomoże przede wszystkim fanom espresso.

 

Alternatywnie

Metody przelewowe doskonale sprawdzają się w domu. Wymagają znacznie mniejszych nakładów sprzętowych i nie są aż tak skomplikowane, jak poprawne zaparzenie espresso. Świetnym rozwiązaniem na początek jest zestaw Hario, w którym jest dripper, serwer oraz filtry. To moja ulubiona metoda parzenia kawy w domu. To, co wyjdzie mi z zaparzenia w V60 jest takim punktem odniesienia, co w danych ziarnach siedzi ciekawego. Natomiast w podróży niezastąpiony będzie Aeropress – lekki, plastikowy, ale z dużymi możliwościami parzenia.

time more gooseneck coffee
Czajniczek Timemore //fot. własne

Jeśli chcecie bardziej zainwestować w sprzęt, poleciłbym Wam dwie rzeczy, bez których trudno mi się obejść przy codziennym parzeniu kawy. Jest to konewka Timemore oraz waga Acaia Pearl. Rzućcie też okiem na modele Lunar i Cinco! ATo są akcesoria może nie najtańsze, ale wielce przydatne dla osób, które chciałyby wejść na wyższy poziom przygotowywania kawy.

W czym podać?

Na koniec jeszcze jedna działka, która zawsze przynosi mi sporo radości, bo daje nowe pole do popisu ze zdjęciami. Mianowicie wszelkiej maści kubki i filiżanki do kawy. Po pierwsze, obowiązkowo, nasze polskie, ale podbijające świat Aoomi Studio. Ich ceramika jest charakterystyczna, nowoczesna i bardzo przyjemna w dotyku. Nieraz przewija się przez mojego instagrama. Niezwykle fotogeniczna i każdy, kto wpada do mnie na kawę, życzy sobie ją właśnie w tych kubeczkach.

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Marcin Rzońca (@rzoncamar)

Jak pewnie wiecie, sporo podróżuję, dlatego często korzystam z różnych kubków termicznych i innych mobilnych. U mnie króluje od wielu lat nieprzemakalny i niemal niezniszczalny kubek Contigo oraz modne Keep Cupy w wersji szklanej oraz plastikowej.

Poczytajcie

Wszystkie rzeczy, o których wspomniałem we wpisie, albo używam normalnie u siebie, albo je testowałem. Koniecznie zerknijcie do zakładki testy na blogu. Znajdziecie tam, między innymi, recenzje wagi Acaia, konewki Timemore czy ekspresu Nivona.

A na koniec mam dla Was kod rabatowy, do wykorzystania w ramach akcji Black Friday na coffeedesk.pl! Podając kod popularcoffee otrzymacie 30 złotych zniżki za zakupy od 149 złotych.