Cena kawy na rynkach światowych nie zależy tylko i wyłącznie od jej jakości. To także, a może i przede wszystkim, szereg różnych zmiennych, z których często nawet nie zdajemy sobie sprawy. A cena ta lubi się zmieniać, często w górę, co na najbliższe lata prognozują eksperci z Centrum Adama Smitha.

Kawa jest produktem rolniczym, tak samo jak winogrona, kukurydza, pszenica czy soja. Co, jak łatwo wywnioskować, nie da się uzyskać takich samych zbiorów, tej samej jakości surowca, identycznego smaku, z sezonu na sezon. Te bywają różne, a cena kawy to spada, to rośnie. Jednak, to nie jedyny wyznacznik tego, czy kawa będzie droga czy też nie.

Jak wiecie, najczęściej na blogu poruszam kwestie związane z kawą segmentu specialty, tej najwyższej jakości, co przekłada się na to, że nie należą ona do najtańszych. Pamiętać należy, że jest to tylko niewielki wycinek całego rynku kawowego, ale nie da się go rozpatrywać w oderwaniu od całego handlu kawą.

Centrum Adama Smitha przesłało mi swój raport, opracowany przez jego badaczy, dotyczący prognoz jak cena kawy w najbliższych latach będzie się kształtować oraz z analizą czynników, które mogą mieć na to wpływ. Znalazłem w tym dokumencie także kilka interesujących faktów.

Popyt, podaż i cała ekonomia…

Zdecydowana większość kawy, którą obraca się na światowych rynkach, to ziarna z Brazylii oraz Wietnamu. Pierwsze państwo eksportuje przede wszystkim arabikę średniej klasy, jako doskonała podstawa do wielu mieszanek. Cechuje się przede wszystkim niską kwaskowatością oraz czekoladowymi i orzechowymi nutami, czyli klimaty bardzo bezpieczne i trafiające w gusta większości pijących kawę.

Wietnam natomiast to największy eksporter robusty – kawy taniej, obfitującej w kofeinę i niezbyt wyszukanej w smaku. To dodatek w większym lub mniejszym stopniu do kaw, by ta była mocniejsza i intensywniejsza oraz dawała kopa.

Przede wszystkim, jak wskazują autorzy raportu – Aleksander Piński i Przemysław Remin – kawa jest towarem, na który popyt rośnie w bardzo dużym tempie. Obecnie przyrost kształtuje się na poziomie 2,4% rocznie. Jednocześnie, producenci kawy, niezależnie jakiej jakości, nie nadążają z produkcją, a ze względu na zmiany klimatyczne wydajność wielu plantacji drastycznie spada. W raporcie wskazany jest przykład Tanzanii, gdzie w ciągu ostatnich 50 lat wydajność tamtejszych plantacji arabik spadła o 46%. Ponadto, przewiduje się, że do 2050 roku połowa ziemi, na której uprawia się obecnie krzewy kawowca, nie będzie się do tego nadawała!

centrum adama smitha raport
Źródło: Centrum im. Adama Smitha

Jednocześnie, kawa w Polsce jest bardzo tania, w porównaniu do innych państw europejskich. Cena kawy naszym kraju to nieco ponad 7$ (a więc niecałe 30 złotych) za kilogram palonych ziaren. Dla porównania, w Czechach jest to ponad 12$ (ponad 50 złotych), a we Włoszech ponad 16$ (ponad 65 złotych). Mowa tu oczywiście o średnich kwotach.

Czy powinniśmy się cieszyć, że mamy tak tanią kawę? I tak i nie. Przede wszystkim, tak niska cena kawy wynika z tego, że do Polski importowana jest w dużej mierze wietnamska robusta. Dane za 2014 rok pokazują, że 38% kawy to właśnie robusta z Wietnamu. Dla porównania, arabiki z Brazylii tylko 15%. To wskazuje na fakt, iż Polacy nie przywiązują raczej wagi do jakości swojej kawy. Ważniejszy jest wyznacznik ceny.

Szukając trendów

W raporcie Centrum Adama Smitha badacze przedstawiają trendy, gdzie cena kawy w określonych ramach czasowych mocno szybuje w górę, po czym gwałtownie spada. Mają na to wpływ warunki klimatyczne, jak przymrozki w Brazylii, ale również działania niezwiązane bezpośrednio z uprawą. Od lat ’60. XX wieku do początku ’90. obowiązywało Międzynarodowe Porozumienie ds. Kawy pomiędzy krajami eksportującymi a importującymi ten surowiec. Były tam określone m. in. maksymalne ilości zielonej kawy, jakie dane państwo może wyeksportować. Tego typu ograniczenia zawsze wpływają na wzrost cen, ale jednocześnie chronią przed gwałtownymi wahaniami. Od 2011 roku obowiązuje nowe porozumienie.

w czym pić espresso

Ponadto, kolejnym aspektem prognoz, że cena kawy w Polsce będzie w najbliższych latach szła nadal w górę, jest kurs dolara. Jeszcze osiem lat temu za jednego dolara trzeba było zapłacić około dwa złote. Dziś dwukrotnie więcej, a to właśnie dolar amerykański jest główną walutą wykorzystywaną w handlu kawą. Sukcesywnie wzrasta w naszym kraju spożycie kawy. Jej import rośnie o około 4,5 tysięcy ton rocznie. To dużo, mając na uwadze że producenci kawy nie są w stanie nadążyć za rosnącym popytem na ten surowiec.

Co się stanie?

Czytając raport Centrum Adama Smitha nasuwa mi się kilka wniosków. Przede wszystkim, wszystkie te czynniki i dane, złożone w całość, faktycznie prognozują fakt, że cena kawy będzie rosła. Niezależnie, czy weźmie się pod uwagę kawę segmentu specialty czy kawy komercyjne. To naczynia połączone.

Warunki klimatyczne i zmiany, jakie zachodzą w tej kwestii są czynnikami, które w realny i bezpośredni sposób wpływają na jakość uprawianej kawy. Z jednej strony mamy specjalistyczne farmy, gdzie eksperymentuje się z nowymi metodami obróbki ziaren, z odmianami czy typem upraw. To jednak promil wszystkich producentów. I niezależnie, czy mamy do czynienia z wielką farmą, czy niewielką plantacją, pogoda czy zmieniający się klimat wpływają na owocowanie i jakość surowca.

Drugą sprawą, są kwestie giełdowe, ekonomiczne i polityczne. Decyzje zapadające na szczeblach międzynarodowych i transgranicznych czy spekulacje na rynkach walutowych mogą wpływać na handel kawą w sposób niemniej widoczny, jak przymrozek czy atak zarazy na plantacji. Wzrost cen nawet najtańszej i najgorszej jakościowo robusty, natychmiast odbije się na cenach inny kaw, także tych specialty. Zasada jest prosta – przecież nie może dojść do sytuacji, gdy kawa wysokiej jakości będzie na tym samym lub niewiele wyższym poziomie cenowym, co słaby surowiec. Doprowadziłoby to do kuriozalnej sytuacji, a w efekcie do jeszcze większej podwyżki cen kaw specialty, bo zapotrzebowanie, chęć posiadania takiej kawy w rozsądniejszej cenie, spowoduje większy popyt, ale nie zwiększy możliwości produkcyjnych producentów.

flatex flavin test

Natomiast czy należy się martwić prognozowanymi podwyżkami? Jak każda podwyżka naszych ulubionych artykułów – nie jest to przyjemna rzecz. To logiczne. Z drugiej, jako że Polacy nie są szczególnie zamożnym narodem, wzrost cen kawy spowoduje, że jeszcze chętniej duża część społeczeństwa będzie sięgała po tę najtańszą i najsłabszą jakościowo kawę.

Kawa jest uznawana za towar luksusowy, ale jednocześnie traktowana jest bardzo utylitarnie – ma pobudzać i dużo osób ma swoje rytuały kawowe o poranku w domu, w pracy czy popołudniu do deseru. Wzrost cen nie spowoduje raczej masowego odrzucania kawy w swojej codziennej diecie.

Płacz i płać.

 

Artykuł powstał na podstawie Raportu Centrum im. Adama Smitha „Ile zapłacimy za kawę? Dynamika i perspektywy cen kawy.” autorstwa A. Pińskiego, P. Remina i A. Sadowskiego. Stamtąd pochodzą dane wykorzystane w tekście oraz prognozy.