Kawa wielkiej wagi – ważymy kawę.

parzenie kawy

Parzenie kawy, tak aby była ona najlepsza z możliwych, to nie tylko wybór odpowiednich ziaren czy metody. To także precyzja, choćby pod względem… ważenia. Utrzymując prawidłowe proporcje, nie tylko wydobywamy odpowiednie smaki z kawy, ale i gwarantujemy sobie maksimum powtarzalności, a parzenie kawy staje się bardziej logiczne i spójne.

Poranny rytuał dziesiątków tysięcy Polaków każdego dnia to parzenie kawy. Sypana, rozpuszczalna, z ekspresu automatycznego, przelewowego, czy, coraz częściej, z różnych metod alternatywnych. Niezależnie od preferencji, metody i jakości, wspólny mianownik jest jeden – kawa i jej smak oraz właściwości pobudzające (upraszczając).

Trudno porównywać jakość rozpuszczalnej do kawy segmentu specialty czy smak gęstego, esencjonalnego espresso do pół litra delikatnej i kwiatowej kawy z chemeksa. Jednak jest coś, co łączy miłośników tych wszystkich metod – preferencje smakowe i chęć tego, by kawa zawsze smakowała tak samo dobrze (niezależnie, co kryje się pod tą dobrocią).

O ile o zachowaniu powtarzalności kawy rozpuszczalnej nie jestem w stanie się wypowiedzieć, tak o metodach alternatywnych już powinno mi to wyjść nieco lepiej, bo jest to proste.

Waga.

To właśnie klucz do sukcesu.

Parzenie kawy a jej ważenie

W kawie wszystko rozbija się o proporcje, czyli stosunek ilości (wagi) zmielonej kawy do ilości (wagi) wody użytej do parzenia. Po pierwsze, odpowiednie dobranie tego współczynnika pozwala na wydobycie z kawy maksimum dobrego smaku. Optymalna proporcja nie pozwoli aby kawa była zbyt wodnista i bez smaku lub odwrotnie – ciężka, cierpka, gorzka i zbyt skondensowana (mówię o sytuacji idealnej, gdy kawa jest dobrej jakości i odpowiednio wypalona, a więc nie wchodzą w grę inne zmienne).

acaia scale

Ponadto, wspomniana proporcja, zwana także ratio, pozwala na utrzymanie dużej powtarzalności parzenia, bo zawsze utrzymuje się ten sam stosunek kawy do wody. Dzięki temu można bawić się innymi elementami, jak temperaturą, czasem parzenia i grubością mielenia i obserwować jak one wpływają na smak kawy.

A jak utrzymać odpowiednie proporcje? Niczym innym, jak wagą. Jest to akcesorium niezbędne dla każdego miłośnika kawy. Niezbędne.

Przyjęło się, że optymalną proporcją dla metod alternatywnych, takich jak drip czy chemex jest 1:17, czyli 1g kawy na 17g wody, tudzież 60g kawy na 1 litr wody. Pierwsza opcja, choć wymaga liczenia, jest bardziej dokładna i sprawdza się w każdej konfiguracji (gdy nie wiemy ile zmielić kawy lub jaką ilość wody przygotować). Praktyka wykazała, że właśnie przy takim ratio uzyskiwano najbardziej optymalne rezultaty smakowe. Dla espresso ta proporcja jest nieco inna, najczęściej 1:2, ale o tym wspomnę przy okazji innego wpisu dokładniej.

Aktualizacja: Kiedy wrzuciłem na forum kawowym informację o nowym wpisie, jeden z użytkowników wyprowadził ciekawe wyliczenia, dotyczące proporcji i tego, ile kawy bądź wody trzeba użyć. Warto przeczytać dla przećwiczenia umysłu!

parzenie kawy

Co nie znaczy, że należy się tego sztywno trzymać i jest to proporcja idealna dla wszystkich kaw. Jest to bardzo dobry punkt odniesienia i kawowa strefa komfortu.

Woda ma to do siebie, że jej 1ml = 1g. Więc posiadając odpowiednią wagę, jesteśmy w stanie zaparzyć taką ilość kawy, jaką sobie tylko zażyczymy.

Co, czym i jak?

Waga do kawy ma po prostu ważyć. To jest jej podstawowa funkcja. Cała reszta dodatków jest mniej ważna, co nie znaczy, że bezużyteczna. Skupiając się na razie na tej podstawowej cesze. Po pierwsze, musi być wystarczająco duża, aby swobodnie postawić na niej cały, kawowy zestaw, czyli na przykład, kubek, dzbanek czy chemeksa, bezpiecznie, bez ryzyka że nagle cała konstrukcja się przewróci.

acaia waga

Drugą sprawą jest dokładność pomiaru. Parzenie kawy będzie dużo bardziej dokładne i powtarzalne, gdy waga będzie miała wskaźnik do jednego miejsca po przecinku, czyli 0,1g. Skala co 1g jest zbyt mało dokładna, zwłaszcza kiedy odmierzamy ilość ziaren potrzebnych do parzenia kawy. Poza tym, dobrze by było, aby maksymalny udźwig wagi wynosił 2 kg, nie mniej.

Trzecia rzecz, bardzo istotna, to automatyczne wyłączanie, a właściwie jego brak (lub dopiero po długich minutach). Wiele standardowych wag kuchennych ma wbudowany tryb oszczędzania baterii i w momencie, gdy gramatura nie zmienia się przez kilkadziesiąt sekund – minutę, sprzęt wyłącza się. Podczas parzenia są momenty, gdy nie dolewamy wody, po prostu czekamy, ale wciąż kontrolujemy wagę. Wyłączenie urządzenia skutecznie uniemożliwi monitorowanie całego procesu, bo w połowie zalewania wodą nagle stracimy kontrolę nad tym, ile już użyliśmy wody, a ile jeszcze trzeba dolać.

Wbudowany stoper także jest użytecznym dodatkiem.

Współczesne trendy

Jak we wszystkich branżach, tak i w kawowej są akcesoria standardowe oraz te specjalistyczne. Na pierwszy rzut oka różnica między nimi jest tylko w cenie, ale zagłębiając się w szczegóły i interesując się tematem coraz mocniej, można zaobserwować, że te niuanse są bardzo istotne oraz pomocne. Nie inaczej jest z wagami do kawy.

waga do kawy

U mnie początkowo gościła najprostsza waga jubilerska za trzydzieści parę złotych. Jej zaletą była dokładność do 0,1g oraz szybka reakcja na zmianę wagi. No i cena. Gdy ją kupowałem, nie przewidziałem jednak że będzie nieco za mała, by postawić na niej serwer z dripperem. Dało się, ale za każdym razem parzenie kawy było igraniem z losem, że nagle wszystko… legnie. To były dopiero moje początki z kawą specialty oraz alternatywami. Błędy młodości, które trwały dość długo. Szkoda było mi przeznaczać większej kwoty na wagę pokroju Hario, która królowała wówczas w najlepszych kawiarniach Polski i świata, a moim zdaniem, ze strasznym mankamentem w postaci bardzo dużego czasu reakcji.

To był moment, kiedy na rynek wchodziła Acaia White Pearl, która od razu podbiła serca tysięcy Kawoszów, tych profesjonalnych i domowych. Okazało się, że istnieje nisza, którą Acaia świetnie zagospodarowała i zdeklasowała innych rywali na polu wag dedykowanych kawie.

parzenie kawy

Miałem możliwość przesiadki na Acaię kilka lat temu i od tego czasu doceniam tę subtelną różnicę pomiędzy sprzętem standardowym a specjalistycznym. Pomijając kwestie designu i jakości wykonania (choć te aspekty też są dla mnie ważne), sama funkcjonalność znacznie ułatwia parzenie kawy. Przede wszystkim odpowiednia ilość miejsca na osprzęt i sylikonowa, antypoślizgowa mata. Do tego dochodzi natychmiastowa reakcja na zmianę wagi i wysoka czułość.

To wciąż waga i służy do ważenia kawy. Jednak dopracowanie pewnych elementów sprawiają, że codzienna praca z nią jest czystą przyjemnością. Gdy ktoś niezaznajomiony z tematem dowiaduje się, że moja waga ma też wbudowany moduł bluetooth, a w telefonie mam do niej dedykowaną aplikację, łapie się za głowę.

Rozsądek

Rzecz jasna, wracając do głównego tematu, najważniejsze jest nadal to, by pilnować proporcji podczas parzenia kawy. Im dokładniej, tym większa powtarzalność i łatwość zapanowania nad smakiem kawy. Czy używamy wagi za kilkadziesiąt czy za kilkaset złotych, parzenie kawy jest zdecydowanie najlepszym pomysłem, a wręcz niezbędnym przy metodach przelewowych.

parzenie kawy

Sprawdzone proporcje to tak naprawdę oszczędność. Używamy określonej ilości kawy oraz wody, nie zużywamy ich za dużo i nie denerwujemy się, że tym razem wyszło nam coś za słabo i robimy kolejną. Z czasem, oswajając się z tą techniką, wchodzi to w nawyk i nawet gdy robimy kawę pośpiesznie, o świcie, nie zabiera nam to więcej czasu.

Więc jeśli dopiero stawiacie swoje pierwsze kroki z kawą, zakup wagi powinien znaleźć się wysoko na Waszej liście priorytetów, zaraz po dobrym młynku. Wykreowanie w sobie dobrych nawyków jest bardzo ważne i warto zacząć z nimi funkcjonować od samego początku!

parzenie kawy