Kawa może chwilowo poprawiać energię, koncentrację i nastrój, ale u części osób nasila niepokój, pogarsza sen lub komplikuje leczenie depresji. Nie ma jednej zasady dla wszystkich. Znaczenie mają dawka, indywidualna wrażliwość, inne źródła kofeiny oraz rodzaj prowadzonej terapii.
Dlaczego kawa działa na nas w różny sposób?
Kofeina jest substancją psychoaktywną, która przede wszystkim blokuje receptory adenozyny. Adenozyna pomaga organizmowi odczuwać zmęczenie i reguluje sen. Kiedy kofeina ogranicza jej działanie, pojawia się większa czujność, pobudzenie i mniejsze subiektywne poczucie zmęczenia.
Ten mechanizm może przez krótki czas poprawiać koncentrację i nastrój. Nie oznacza jednak, że kawa leczy depresję. Nie usuwa jej przyczyn ani nie zastępuje psychoterapii, leków czy innych metod zaleconych przez psychiatrę.
W badaniach obserwacyjnych regularne, umiarkowane picie kawy wiązano z niższym ryzykiem wystąpienia depresji. Takie wyniki dotyczą głównie profilaktyki i nie pozwalają stwierdzić, że kofeina działa leczniczo u osoby, która już ma depresję. Na nastrój wpływają też sen, stres, aktywność fizyczna, choroby współistniejące i całkowita ilość kofeiny przyjmowanej w ciągu dnia.
W tym właśnie przejawia się paradoks kawy. Ten sam związek może u jednej osoby poprawiać funkcjonowanie w ciągu dnia, a u innej nasilać napięcie, rozdrażnienie i bezsenność. Szczególnej ostrożności wymagają osoby z zaburzeniami lękowymi oraz pacjenci leczeni z powodu depresji lekoopornej.
Kofeina a stany lękowe – gdzie przebiega granica?
Dla zdrowych dorosłych często przywoływaną górną granicą jest 400 mg kofeiny dziennie. Nie jest to jednak dawka gwarantująca dobre samopoczucie każdej osoby. Wrażliwość zależy między innymi od masy ciała, przyzwyczajenia, genetyki, jakości snu i obecności zaburzeń lękowych. Kofeina znajduje się nie tylko w kawie i herbacie, lecz także w napojach energetycznych, napojach gazowanych i niektórych lekach.
U osób podatnych na jej działanie nawet mniejsza ilość może wywołać objawy przypominające napad lęku. Dawki przekraczające 1000 mg dziennie wiążą się z wyraźnie większym ryzykiem działań niepożądanych, zwłaszcza gdy kofeina pochodzi z kilku źródeł jednocześnie.
| Poziom spożycia | Charakterystyka | Ryzyko dla osób z depresją lub lękiem |
|---|---|---|
| Około 120–200 mg | U części osób krótkotrwałe pobudzenie, większa koncentracja i poprawa subiektywnego nastroju | Możliwe nasilenie napięcia u osób wrażliwych |
| Do 400 mg dziennie | Górna granica często stosowana dla zdrowych dorosłych | Nie jest uniwersalnie bezpieczna przy lęku, bezsenności lub chorobach współistniejących |
| Powyżej 1000 mg dziennie | Znacznie większe ryzyko przedawkowania i silnego pobudzenia | Możliwe nasilenie lęku, zaburzeń snu i objawów fizycznych |
Objawy lęku mogą być mylone ze stresem albo z działaniem samej kofeiny. Najczęściej obejmują:
- gonitwę myśli, zamartwianie się i nerwowość,
- problemy żołądkowe, w tym nudności, biegunkę lub zaparcia,
- zaburzenia snu, bezsenność albo budzenie się z poczuciem zmęczenia,
- kołatanie serca, drżenie, duszność lub uczucie ucisku w klatce piersiowej.
Nie ma pełnej zgody co do tego, jak dużą rolę odgrywa kortyzol. Po kawie może okresowo wzrastać poziom gastryny, a wraz z nim kortyzolu, nazywanego hormonem stresu. Część badań łączy ten mechanizm z większym napięciem, ale inne nie potwierdzają, że krótki wzrost kortyzolu samodzielnie wywołuje zaburzenia lękowe. Znaczenie mogą mieć także oś jelitowo-mózgowa, predyspozycje genetyczne i objawy odstawienne.
Depresja lekooporna a kawa
Depresja lekooporna oznacza zwykle brak wystarczającej odpowiedzi na co najmniej dwa prawidłowo dobrane i stosowane leki przeciwdepresyjne. W takich sytuacjach lekarz może rozważyć między innymi ketaminę lub terapię elektrowstrząsową.
Badania opisane przez dr Ma-Li Wong wskazują, że jednym ze wspólnych mechanizmów działania ketaminy i elektrowstrząsów może być zwiększenie sygnalizacji adenozyny w mózgu. Adenozyna uczestniczy między innymi w regulacji snu, pobudzenia i nastroju. Kofeina działa w przeciwnym kierunku, ponieważ blokuje jej receptory.
Nie oznacza to, że kawa na co dzień automatycznie osłabia leczenie depresji. Dane dotyczące ludzi są nadal ograniczone, a część wniosków pochodzi z badań przedklinicznych. Z tego powodu nie ma uniwersalnej zasady całkowitego zakazu kofeiny u wszystkich pacjentów.
Przed ketaminą lub elektrowstrząsami ostrożnym podejściem może być jednak odstawienie kawy i innych produktów z kofeiną na około 24 godziny. Nie jest to samodzielna instrukcja medyczna. Konkretne zalecenia powinien przekazać ośrodek prowadzący terapię, zwłaszcza że nagłe odstawienie u osoby pijącej dużo kawy może wywołać ból głowy, rozdrażnienie i pogorszenie samopoczucia.
Przed taką terapią warto:
- ustalić z lekarzem prowadzącym, czy kofeinę należy ograniczyć i od kiedy,
- uwzględnić kawę, herbatę, energetyki, napoje gazowane oraz leki zawierające kofeinę,
- obserwować po zabiegu sen, napięcie, kołatanie serca i nastrój,
- zgłosić lekarzowi wszystkie substancje i leki przyjmowane regularnie.
Kofeina może wpływać na działanie lub metabolizm niektórych substancji, dlatego łączenie dużych ilości kawy z lekami psychotropowymi bez konsultacji nie jest dobrym rozwiązaniem. Nie należy samodzielnie zmieniać dawki leku przeciwdepresyjnego ani przerywać terapii.
Kawa a depresja – jak podejść do tematu indywidualnie?
Jeżeli po kawie czujesz większą energię bez pogorszenia snu i wzrostu napięcia, umiarkowane spożycie może być dla ciebie neutralne lub pomocne w codziennym funkcjonowaniu. Jeżeli pojawiają się niepokój, rozdrażnienie, kołatanie serca albo bezsenność, problemem może być dawka, pora picia lub osobista wrażliwość na kofeinę.
Nie ma jednej recepty nakazującej każdej osobie z depresją pić kawę albo całkowicie z niej rezygnować. Zmiany nawyków najlepiej omawiać z psychiatrą, szczególnie przy depresji lekoopornej, planowanym leczeniu ketaminą lub elektrowstrząsami oraz silnych objawach odstawienia. Kofeina może modyfikować samopoczucie, ale nie zastępuje leczenia depresji.
Artykuł nie stanowi porady medycznej i powstał wyłącznie w celach informacyjnych. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za wszelkie negatywne skutki wdrożonych zaleceń. Zawsze zasięgnij opinii specjalisty medycyny w powyższym zakresie.